prl cooltura
       
Niedziela, 20.10.2019 Ireny, Kleopatry, Witalisa
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Noworoczne postanowienia i porządki
Noworoczne postanowienia i porządki

Agnieszka Bielamowicz


ostatnia aktualizacja: 2013/01/11 10:42

Jakby się umówili. Minął dopiero pierwszy tydzień 2013 r., a mam wrażenie, że o dietach powiedziano już więcej niż przez ponad pozostałe pięćdziesiąt parę. W sklepach promocje na zdrową żywność, a w reklamach preparaty na odchudzanie i wynalazki pomagające kolejny raz rzucić z nowym rokiem palenie. Odchudza się i polski rząd, zrzucając balast „nielojalnych” (to u Piechocińskiego).


Noworoczne porządki także na warszawskiej giełdzie. „Klątwa Faraona” mogła przenieść się na ex już prezesa Sobolewskiego, bo afera z tym filmem w tle stoi za jego odwołaniem.

Tymczasem dyskusja o jedzeniu w samym Westminster. Brytyjski minister zdrowia Andy Burnham już wie, iż silna wola u tych nielicznych rezolutnych nie rozwiąże jednego z największych problemów zdrowotnych Brytyjczyków: otyłości. Dlatego rozważane jest sięgnięcie po środki tak konkretne, jak wprowadzenie limitów zawartości w żywności soli, tłuszczów i cukru.

Nie wiadomo jeszcze, czy opiera się to będzie na konkretnych zakazach i restrykcjach, czy na porozumieniu z producentami. To świetnie, iż nowości w tej kwestii mają dotknąć także ograniczeń marketingowych, bo ile można oglądać uśmiechnięte dzieci zajadające garściami ociekające tłuszczem frytki.

Kończy się najwyraźniej wolność w kwestii jedzenia, bo nagięto ją do przesady – i chodzi tu nie tylko o producentów (bo ci wszędzie fundują składnikowe niespodzianki, czasami tak zaskakujące, jak sól drogowa w kiełbasie), ale przede wszystkim o konsumentów.

Ci stali się już niebezpieczni dla państwa, bo krocie wydawane na choroby związane z otyłością rujnują budżet nie tylko UK. Brytyjscy politycy pokazują społeczeństwu, w którym jedno na troje dzieci ma problem z wagą, przykład Francji, gdzie odsetek osób z tymi samymi problemami jest prawie połowę mniejszy. Szkoda tylko, że nie przypomina się o jakże różnych kulturach, jeśli chodzi o kuchnię.    

Zmieniać nawyki, a nie składniki – taka powinna być recepta na zmniejszenie liczby tych mających problemy z wagą, nie tylko na Wyspach. Chybiona jest ta nowa metoda walki o lepsze sylwetki Brytyjczyków, a jedyną słuszną drogą zdaje się uświadamianie i propagowanie zdrowego trybu życia. Zgoda na faszerowanie jedzenia mniejszą ilością chemii to tylko kropla w morzu.

 Podobnie w polityce i na giełdzie – nowi ludzie wbici w stary układ wzajemnych zależności i znajomości nie uzdrowią nas od układów i „propozycji”. Żeby nie wiem jak mocne było ich noworoczne postanowienie.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:45)
~Florence: Nazywam się Florencja z Londynu. Miałem poważne problemy z męże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:44)
~Loveth: Nazywam się Loveth z Kanady. Po siedmiu latach kontaktu z nim rozwi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:41)
~Rose: DR.Sango jest najprostszym pisarzem i pomocnikiem. Nazywam się Rose James.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:40)
~Betty: Udane świadectwo Beth: „Jak szybko możesz odzyskać byłego partner

Manchester United w końcówce stracił zwycięstwo (godz. 11:21)
~bestdiscocam:

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.