prl cooltura
       
Niedziela, 19.01.2020 Erwiny, Henryka, Mariusza
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Noworoczne postanowienia i porządki
Noworoczne postanowienia i porządki

Agnieszka Bielamowicz


ostatnia aktualizacja: 2013/01/11 10:42

Jakby się umówili. Minął dopiero pierwszy tydzień 2013 r., a mam wrażenie, że o dietach powiedziano już więcej niż przez ponad pozostałe pięćdziesiąt parę. W sklepach promocje na zdrową żywność, a w reklamach preparaty na odchudzanie i wynalazki pomagające kolejny raz rzucić z nowym rokiem palenie. Odchudza się i polski rząd, zrzucając balast „nielojalnych” (to u Piechocińskiego).


Noworoczne porządki także na warszawskiej giełdzie. „Klątwa Faraona” mogła przenieść się na ex już prezesa Sobolewskiego, bo afera z tym filmem w tle stoi za jego odwołaniem.

Tymczasem dyskusja o jedzeniu w samym Westminster. Brytyjski minister zdrowia Andy Burnham już wie, iż silna wola u tych nielicznych rezolutnych nie rozwiąże jednego z największych problemów zdrowotnych Brytyjczyków: otyłości. Dlatego rozważane jest sięgnięcie po środki tak konkretne, jak wprowadzenie limitów zawartości w żywności soli, tłuszczów i cukru.

Nie wiadomo jeszcze, czy opiera się to będzie na konkretnych zakazach i restrykcjach, czy na porozumieniu z producentami. To świetnie, iż nowości w tej kwestii mają dotknąć także ograniczeń marketingowych, bo ile można oglądać uśmiechnięte dzieci zajadające garściami ociekające tłuszczem frytki.

Kończy się najwyraźniej wolność w kwestii jedzenia, bo nagięto ją do przesady – i chodzi tu nie tylko o producentów (bo ci wszędzie fundują składnikowe niespodzianki, czasami tak zaskakujące, jak sól drogowa w kiełbasie), ale przede wszystkim o konsumentów.

Ci stali się już niebezpieczni dla państwa, bo krocie wydawane na choroby związane z otyłością rujnują budżet nie tylko UK. Brytyjscy politycy pokazują społeczeństwu, w którym jedno na troje dzieci ma problem z wagą, przykład Francji, gdzie odsetek osób z tymi samymi problemami jest prawie połowę mniejszy. Szkoda tylko, że nie przypomina się o jakże różnych kulturach, jeśli chodzi o kuchnię.    

Zmieniać nawyki, a nie składniki – taka powinna być recepta na zmniejszenie liczby tych mających problemy z wagą, nie tylko na Wyspach. Chybiona jest ta nowa metoda walki o lepsze sylwetki Brytyjczyków, a jedyną słuszną drogą zdaje się uświadamianie i propagowanie zdrowego trybu życia. Zgoda na faszerowanie jedzenia mniejszą ilością chemii to tylko kropla w morzu.

 Podobnie w polityce i na giełdzie – nowi ludzie wbici w stary układ wzajemnych zależności i znajomości nie uzdrowią nas od układów i „propozycji”. Żeby nie wiem jak mocne było ich noworoczne postanowienie.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:44)
~Antonia Killian:  MOJE Imię to Antonia Kilian. Po 12 latach małżeństwa ja i m&oacut

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:35)
~Lucia Alexander:  MIŁOŚĆ CZARÓW DZIAŁA IDEALNIE I POZOSTAJE STAŁA NA ZAWSZE

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 16:22)
~martimarisa:  Chcę szybko powiedzieć światu, że istnieje prawdziwy rzucający z

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:11)
~Pamela Bucks:  udało mi się zdobyć męża z pomocą doktora zaklęć dr Ajayi, ki

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:51)
~Mara Damian:  Witam wszystkich, chcę zeznawać o wielkim i potężnym rzucającym

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.