prl cooltura
       
Środa, 21.08.2019 Franciszka, Kazimiery, Ruty
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Z Westminster do dżungli
Z Westminster do dżungli

Agnieszka Bielamowicz


ostatnia aktualizacja: 2012/12/07 11:52

Przez lata pracy w parlamencie nie miała dnia urlopu, wzięła więc miesiąc wakacji. Nie pojechała jednak pod palmy. Ku zaskoczeniu niejednego Nadine Dorries z Partii Konserwatywnej pojawiła się w reality show kręconym w australijskiej dżungli. Przetrwała tam dwanaście dni, ale została za granicą miesiąc, aby wziąć udział w zakończeniu programu.


Choć partyjni koledzy wnioskowali o wyrzucenie jej ze swoich szeregów, ona sama broniła jak niepodległości stanowiska, iż jej występ miał pozytywny wpływ na wizerunek konserwatystów.
Obywatele też wnieśli dużo skarg. Wytykali, iż w czasie, kiedy uczestnicy programu biegali pomiędzy myszami, krzyczeli na widok pająków i szukali plastikowych gwiazdek ukrytych w pojemnikach wypełnionych zakrwawionymi rybami, Dorries powinna była zajmować się obowiązkami, do których została wybrana.

Ta odpowiedziała szybko: mówiła, iż w programie pracowała, na przykład popularyzując swoje parlamentarne stanowiska, jak choćby to o zmniejszeniu liczby tygodni, w ciągu których może być wykonywana aborcja. Więcej: po tym, jak odpadła, uruchomiła w Australii tymczasowe biuro poselskie w swoim hotelowym pokoju. Poszła nawet dalej: wytykającym jej błędy zamknęła usta, przeznaczając zarobioną w Westminster w czasie show wypłatę na cele charytatywne.

Jakby nie było, Dorries wywołała burzę i dyskusję nad prawami i obowiązkami osób wybieranych na najwyższe stanowiska w polityce. Słuszny jest jej argument, iż czasem niekonwencjonalny sposób docierania do wyborcy jest tym najskuteczniejszym.

Racja: więcej publicznej uwagi i zastanowienia nad ważnymi kwestiami wzbudzają dziś działania ocierające się o kontrowersję, a nie wielogodzinne merytoryczne, naszpikowane specjalistycznymi zwrotami dywagacje. Kiedy niejeden mieszkaniec Wysp, zwłaszcza ten młodego pokolenia, więcej wie o uczestnikach reality show i bohaterach seriali niż o polityce, ta ostatnia iść musiała do dżungli, aby zwrócić uwagę.

Niech więc politycy robią, co tylko jest w granicach smaku, aby dotrzeć do opinii publicznej. Więcej niesie to pożytku niż suche sprawozdania czy obrzucanie się błotem, tudzież intrygi, spiski i język nienawiści, tak ostatnio popularny w polskiej polityce. Palikot niech macha na konferencjach plastikowym penisem, a Nadine Dorries niech biega po lesie. I najważniejsze: niech ci, co krytykują to najbardziej, zapytają sami sobie, dlaczego dopiero takie działania zwracają uwagę niejednej osoby na politykę.

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:52)
~Hailey Zoran:  Chcę podziękować dr Isikolo, bardzo potężnemu rzucającemu czary

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:37)
~Barbara Adam:  Dr Isikolo jest po prostu najlepszym rzucającym zaklęcia i pomocnik

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:48)
~Ivona Andrej:  DR ISIKOLO najlepszy internetowy rzucający zaklęcia przywraca moje

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:12)
~Shannon: Nazywam się Shannon. Pozdrowienia dla każdego, kto czyta to świadectwo.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 14:13)
~Katarina Jojkic:  Nigdy nie widziałem wielkiego rzucającego zaklęcia, takiego jak DR

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.