prl cooltura
       
Niedziela, 08.12.2019 Delfiny, Marii, Wirginiusza
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Nie taka stara bieda w Polsce…
Nie taka stara bieda w Polsce…

Karolina Zagrodna, PAP


ostatnia aktualizacja: 2012/11/09 11:55

Burza panująca w Unii Europejskiej spowodowała, że Polska znowu pojawiła się na językach brytyjskich mediów. Tym razem chodzi o finanse – z jednej strony chwalą nasze inwestycje, z drugiej pełne sceptycyzmu zauważają, że na budżecie Unii to my zyskujemy najwięcej.


O unijny budżet – kto ile płaci, kto ile zyskuje – pytał niedawno „The Daily Telegraph”. Najwięcej do europejskiej skarbonki wrzucają Niemcy – ponad 7 mld euro. Wielka Brytania jest na trzecim miejscu – oddaje 4,7 mld euro, co, jak tłumaczy „Telegraph”, dla przeciętnego Brytyjczyka oznacza 144,7 funtów rocznie.

Kto w Unii Europejskiej zyskuje na tym najwięcej? Polska. Dziennik podaje, że w zeszłym roku nasz kraj otrzymał z Brukseli 11,2 mld euro. Pieniądze mają być przeznaczone bezpośrednio na rozwój oraz na zatrudnienie, co pomoże biedniejszym regionom w Polsce utrzymać się na poziomie reszty kraju i ujednolicić rynek.

„Polska wkłada te pieniądze w rozwój? Więc dlaczego Polacy przyjeżdżają do pracy do Wielkiej Brytanii, pobierają benefity i zabierają je do Polski?” – bulwersował się jeden z komentatorów na stronie dziennika. „Cała Unia Europejska to szaleństwo – musimy się wydostać natychmiast!” – dodawał.

Tymczasem, dolewając oliwy do ognia, „Financial Times” w tym samym tygodniu poświęcił rozwojowi naszego kraju cały dodatek pt. „Inwestycje w Polsce”. Polski korespondent Jan Cielski pisze o tym, że mimo trudności nasz kraj ma małe powody, aby obawiać się recesji, i w wielu dziedzinach rośnie w siłę.

Cielski podkreśla, że Polska miała najlepszy wynik ekonomiczny ze wszystkich krajów unijnych od czasu kryzysu w 2008 r. Jednocześnie ostrzega, że ten oraz kolejny rok mogą być dla nas najtrudniejsze przy obecnym kryzysie w strefie euro – głównym rynku zagranicznym dla naszego kraju. Budżet, jaki otrzymujemy od Unii, do tej pory pomógł Polsce zbudować nowe oczyszczalnie ścieków, lotniska, stacje kolejowe, autostrady i drogi. 

W dodatku „FT” ukazał się również wywiad z polskim ministrem finansów Jackiem Rostowskim. Uważa on, że wyhamowanie polskiej gospodarki będzie „tylko przejściowe”. Sądzi też, że eurostrefa uniknęła czarnego scenariusza. Rostowski wskazuje, że kryzys w strefie euro nie wpłynął istotnie na tempo wzrostu polskiej gospodarki, która w latach 2002-06 rosła średnio w tempie 4,1 proc. rocznie, a w latach 2008-11 tylko o 0,2 proc. mniej. W tych samych okresach średnia dla UE wyniosła 2,1 proc. i –0,1 proc.

Minister uważa, że gospodarka polska odbije się szybko m.in. dzięki inwestycjom w autostrady, których pięć lat temu nie było, oraz postępom w deregulacji i poprawie długofalowej perspektywy finansów państwa dzięki wydłużeniu wieku emerytalnego.

Rostowski jest przekonany, że Polska nie będzie miała trudności ze sprzedażą swych obligacji dłużnych, „ponieważ jest jednym z zaledwie czterech krajów UE, których dług liczony w proporcji do PKB obniża się, wzrost jest odporny (na zagrożenia), część potrzeb finansowych na 2013 r. zaspokojono jeszcze w bieżącym roku, a do dyspozycji ma również elastyczną linię kredytową MFW”.

„Financial Times” zauważa, że rząd polski obniżył prognozę wzrostu PKB na 2013 r. do 2,2 proc. z 2,9 proc. i odstąpił od terminarza redukcji deficytu budżetowego, który według pierwotnych planów na 2012 r. miał wynieść mniej niż 3,0 proc. PKB, a w 2013 r. ponownie się obniżyć. Rynki finansowe utrzymały na ogół pozytywną ocenę Polski, co gazeta tłumaczy tym, że utrzymanie wzrostu jest dla nich ważniejsze niż obawy o poziom wydatków rządu.

Według gazety w odróżnieniu od kryzysu z lat 2008-09 w okresie obecnego spowolnienia Polska może mieć jednak mniejsze pole manewru. Deficyt i dług wymusiły na rządzie zaostrzenie polityki fiskalnej. W 2009 r. Polsce pomogło też osłabienie złotego i napływ unijnych funduszy. Tym razem złoty nie traci na wartości. Zresztą gdyby stracił, stworzyłoby to trudności dla banków, ponieważ 58 proc. kredytów hipotecznych to kredyty we frankach lub euro.

„Wolniejsze tempo wzrostu u niektórych ekonomistów wywołuje obawy, że łatwa faza gospodarczych korzyści wynikających z doganiania, będącego efektem transformacji z początku lat 90., już się dokonała” – pisze dziennik.

„(Ekonomiści ci) obawiają się, że polska gospodarka może trwale przestawiać się na wolniejsze tempo wzrostu. Niższy poziom innowacyjności, kurczący się unijny budżet i malejący popyt wewnętrzny oznaczają, że średnia wzrostu może obecnie być bliższa 2 proc. niż 4-5 proc.” – podkreśla „Financial Times”.

Przy tym jednak są powody do optymizmu. W artykule „Reasons for optimism amid gloom” Cielski pisze, że rząd ułatwił start polskim biznesmenom, deregulując niektóre profesje i przyspieszając procedury sądowe. Dzięki temu kraj podskoczył o 7 pozycji w rankingu „Doing Business”, prowadzonym przez World Bank.

Polska cieszy się również wiarygodnością kredytową na rynku międzynarodowym. Rząd już teraz zaspokoił swoje potrzeby pożyczkowe i gdy rozpocznie się rok 2013, może starać się o bardzo niskie oprocentowanie. Kraj przyciąga również coraz więcej inwestycji zagranicznych.

Polski dziennikarz zauważa jednak także zmianę w podejściu ludzi do pracy. Podczas wizyty w Starbucksie w Warszawie Cielskiemu upadła i rozbiła się filiżanka. W ciągu kilku sekund pojawił się przy nim pracownik, sprzątający i przepraszający – Patrz na to – powiedział Piątkowski, ekonomista, z którym dziennikarz przeprowadzał wówczas wywiad.

– Ten kelner jest kompletnie inny od Polaków pracujących za komunizmu. To jeden z powodów, dla których jesteśmy europejskimi Chinami, jeśli chodzi o konkurencyjność. Tylko co na ten rozwój Polski opierający się na brukselskim budżecie powiedzą eurosceptyczni Brytyjczycy?

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:35)
~Maria Alexuta:  Prawdziwy czarodziej Dr Isikolo, który czyni cuda dla ludzi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:42)
~Hailey Mateo:  Budzę się codziennie z uśmiechem na twarzy i śpiewam pochwały te

Rozwody w Kościele (godz. 11:32)
~Barbar: A po rozwodzie,odpoczynek zapewniony przez [url]http://joanna.holiday[/url]

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:23)
~Rosalie Dorijan:  To jest świadectwo, które chcę, aby wszyscy je zobaczyli. je

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:22)
~Sofia Alen:  Mój chłopak zostawił mnie dla innej dziewczyny. Desperacko p

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.