prl cooltura
       
Piątek, 03.04.2020 Pankracego, Renaty, Ryszarda
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Igrzyska polityczne
Boris Johnson i David Beckham
Igrzyska polityczne

Radosław Zapałowski


ostatnia aktualizacja: 2012/08/25 14:22

Igrzyska Olimpijskie w Londynie okazały się olbrzymim sukcesem sportowym, wizerunkowym i organizacyjnym. Wraz z nadejściem jesieni i sezonu partyjnych konferencji wszystkie siły polityczne będą starały się zdyskontować ten triumf oraz politycznie zawłaszczyć patriotycznego ducha i społeczną moc wygenerowaną tego lata przez brytyjskich atletów. Który z polityków ma największe szanse na złoty medal w tym wyścigu?


W tygodniach poprzedzających największą sportową imprezę tego roku Brytyjczycy zachowywali się zgodnie ze swoją naturą. Stereotypowo niemal. Do Olimpiady podchodzili bez entuzjazmu, z tradycyjną brytyjską rezerwą, zakorzenioną na Wsypach autoironią, wrodzonym sarkazmem i wyuczonym przez dekady subtelnym krytykanctwem. Rząd i służby bezpieczeństwa drżały na myśl o terrorystycznych zamach, społecznych zamieszkach i ewentualnych strajkach.

 Londyńska ulica z przerażaniem liczyła dni do rozpoczęcia Igrzysk i zakorkowania metropolii. Gazety straszyły komunikacyjna apokalipsą i radziły aby zamiast w biurach pracować na domowej kanapie. W północnej części Anglii narzekano na astronomiczne koszty zwracając uwagę, że za jedenaście miliardów funtów ufundowanych przez cały kraj bawić będzie się jedynie stolica. Aktywiści ze wszystkich regionów kraju krytykowali galopującą inwigilację społeczną, wyrzutnie rakiet, które rozmieszczono na dachach londyńskich kamienic oraz tradycyjnie konsumpcjonizm i komercjalizację całej zabawy. Depresyjnie było w Szkocji, gdzie Igrzyska Olimpijskie powszechnie uznane zostały jako forma „dyktatury Londynu” i dalszego promowania „szkodliwej brytyjskości”. Według badań YouGov flaga brytyjska czyli „Union Jack” widniejąca na wszystkich koszulkach brytyjskich sportowców dla 44 proc. Szkotów symbolizuje angielski „ekstremizm i rasizm”.

Atmosfera w Glasgow podobnie jak szkockie niebo była ciężka. Rządowe obawy, medialna krytyka i społeczna rezerwa ucichły jednak zagłuszone pierwszymi dźwiękami stadionowego dzwonu, w który uderzył zwycięzca Tour de France i późniejszy złoty medalista Bradley Wiggins oficjalnie otwierając Igrzyska Olimpijskie. Fala społecznego entuzjazmu i narodowej dumy rozlała się po całych Wyspach trafiając nawet do ponurej Szkocji.

Gorączka złota i gorący patriotyzm

Najpierw genialna ceremonia otwarcia potem sukcesy brytyjskich sportowców wywindowały w górę społeczne nastroje. Wielka Brytania znów poczuła się wielka. Kraj sześćdziesięciomilionowy – zdobył trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej – zaraz po światowych gigantach: Stanach Zjednoczonych i Chinach. Sukces sportowy kraju, o liczbie ludności niemal dokładnie takiej samej jak Włochy czy Francja, znacznie mniejszy od Rosji, mniejszy i słabszy ekonomicznie od Niemiec, a na dodatek ogarnięty kryzysem i cierpiący z powodu drastycznych cięć budżetowych zajmując w medalowej klasyfikacji trzecie miejsce wprawił w zdumienie świat. Zdumieli się także sami Brytyjczycy.

 Gorączka olimpijskiego złota rozpaliła przygasły wyspiarski patriotyzm, który do tej pory kojarzono z nacjonalizmem. Na Wyspach przez lata machanie flagą, śpiewanie hymnu i podkreślanie miłości do ojczyzny budziło podejrzenie o dziwactwo i było zarezerwowane dla członków BNP. Igrzyska Olimpijskie to zmieniły. Fraza: „jestem dumny z bycia Brytyjczykiem” na dobre zagościła w głównym nurcie społecznej debaty tracąc, przynajmniej na chwilę, szowinistyczne zabarwienie.

Dla premiera Davida Camerona i rządzących Wielką Brytanią konserwatystów stanowiło to ukoronowanie lat pracy. Od początku kadencji lider Torysów starał się promować „brytyjską tożsamość”. W jego słynnym przemówieniu w Monachium z lutego 2011 roku, w którym bezpardonowo zaatakował ideę wielokulturowości wyraźnie można było wyczuć nostalgię za silną, jednolitą tożsamością zbiorową i wyznawaniem tych samych wartości. W mocno zatomizowanej Wielkiej Brytanii Cameronowi marzyła się konsolidacja społeczeństwa na wzór Ameryki, gdzie po zamachach z 11 września polityczna poprawność została zastąpioną przez poprawność patriotyczną. I do tej konsolidacji faktycznie doszło. Na szczęście poprzez sport i zabawę a nie w wyniku narodowej traumy i tragedii. Jednak ta wymarzona przez Torysów społeczna jedność i poczucie narodowej dumy ma zupełnie inny wyraz, któremu daleko do idei konserwatywnych.

Lewacka olimpiada

Premier Cameron szybko ogłosił, że sukces Olimpiady w Londynie to dowód na to, że Wielka Brytania „nie jest krajem którego czas minął, ale krajem którego czas właśnie nadszedł”. A członkowie partii konserwatywnej dopowiadają, że post olimpijskie społeczne zadowolenie należy wykorzystać do promocji odstawionego nieco na półkę hasła o „wielkim społeczeństwie”. Bo czyż poświęcenie i darmowa praca tysięcy wolontariuszy nie jest najlepszą reklamą konserwatyzmu w stylu Edmunda Burke’a? Paradoks polega jednak na tym, że zupełnie przypadkowo Igrzyska Olimpijskie ukazały siłę i możliwości zupełnie odmiennych wartości. Zaczęło się od ceremonii otwarcia.

„Najbardziej lewacka ceremonia jaką widziałem - bardziej niż w Pekinie, stolicy komunistycznego państwa” - napisał o otwarciu Igrzysk na swoim twitterowym profilu deputowany brytyjskiej Partii Konserwatywnej Aidan Burley, po czym dodał „Nareszcie pojawili się sportowcy. Będzie można odpocząć od lewackich i multikulturalnych bzdur”. Faktycznie reżyser Danny Boyle, który znany jest z tego, że w swoich filmach portretuje współczesną Wielką Brytanię z lewego sierpowego spojrzenia cyklicznie kpiąc z thatcheryzmu i konserwatyzmu oddał hołd robotnikom, multikulturalizmowi oraz publicznej służbie zdrowia, którą wizualnie pokazał jako najważniejszą powojenną zdobycz Wielkiej Brytanii. Potem zaś na arenę wkroczyli sami atleci i prawdopodobnie deputowanemu Burleyowi dodali kolejnych zmartwień. Wielka Brytania wystawiła, oprócz jeszcze Brazylii, Francji i USA, najbardziej wieloetniczną, wielokulturową i multi klasową reprezantację symbolicznie ukazując otwartość Brytyjczyków i różnorodność kraju.

Borys zwycięzca

Bohaterem Wysp został biegacz Mo Farah, który jako ośmiolatek do Wielkiej Brytanii przybył z Somalii. Wyobraźnią Brytyjczyków zawładnęła siedmiobolistka  Jessica Ennis córka emigranta z Jamajki. Sukcesy odnosili Szkoci, absolwenci dyskredytowanych szkół publicznych, przedstawiciele klasy robotniczej dorastający w niedostatku oraz „nowi” emigranci. Wszyscy sportowcy wskazywali też, że triumfy nie byłyby możliwe bez wsparcia państwa i ciężkiej pracy wielu ludzi. Medaliści podkreślali rolę działaczy, trenerów, partnerów z drużyny, rodziny i znajomych gloryfikując siłę kolektywnego działania w opozycji do indywidualizmu. Tak jakby przeczytali książkę „Bowling Alone”, w której amerykański socjolog Robert Putnam udowadniał, że zrzeszenia, kluby, związki i wszelkie grupowe działania w przeciwieństwie do patologicznego indywidualizmu, znacząco polepszają jakość życia i samopoczucie ludzi.

Wydawać by się mogło, że największe polityczne korzyści z Igrzysk Olimpijskich może osiągnąć Partia Pracy. Ed Milliband, lider Labour płynąc na fali sukcesu kolektywu ma możliwość przekucia brytyjskiego patriotycznego uniesienia w (jakkolwiek złowieszczo by to nie zabrzmiało dla polskiego ucha) czyn społeczny pokazując, że sukces sportowy na Olimpiadzie nie byłby możliwy bez wspólnego działania, etatyzmu, państwa i dyskredytowanej przez konserwatystów wielokulturowości.

 Pech Millibanda polega jednak na tym, że politykiem, który dzięki Olimpiadzie najwięcej zyskał w oczach opinii publicznej był Boris Johnson. Burmistrz Londynu, mistrz autopromocji, wykorzystał Igrzyska jako wizerunkową trampolinę aby stać się polityczną twarzą Olimpiady i medialną gwiazdą nie tylko Wielkiej Brytanii, ale świata. Johnson już zyskał uwielbienie tłumu. Pozostaje mu jedynie pokonać Camerona w politycznym maratonie o przywództwo Partii Konserwatywnej i bieg przez płotki w wyścigu z Millibandem. Meta znajduje się przy Downing Street 10.

 

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:57)
~ZOE CHUCK:  dzięki dr ADELEKE za sprowadzenie mojego męża do mnie! Jestem bard

Jak odzyskać depozyt? (godz. 12:42)
~Emigrant: Niestety Angielscy Agenci nieruchomości i Landlordowie to typowi oszuści

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 20:43)
Nowo:

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 20:43)
Nowo: To było 2017 r

Partyturę II Symfonii Mahlera sprzedano za 4,5 mln funtów (godz. 20:43)
Nowo: Pewnie nie jeden chętny

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.