prl cooltura
       
Czwartek, 17.10.2019 Antonii, Ignacego, Wiktora
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Na luzie
Na luzie

Agnieszka Bielamowicz


ostatnia aktualizacja: 2012/07/13 15:27

Nie wiem, czy to ironia, czy po prostu słynne brytyjskie spokojne podejście do życia. Od kilku tygodni co dzień słyszymy o kontynuacji deszczowej pogody nad Wyspami i im dłużej trwa „pora deszczowa” nad krajem, z tym większym uśmiechem pogodynki ogłaszają nazwy terenów zagrożonych powodziami. Ulewa, podtopienia, zalania – wszystkie one, zapowiadane z entuzjazmem, brzmią bardziej jak prognozy słonecznych dni niż pogody, podczas której dziennie spada tyle deszczu co niekiedy w miesiąc.


Pewnie gdyby nie wpisany w naturę Brytyjczyków luz, inaczej wyglądałaby służba zdrowia czy na jaw nie wychodziły w ostatnich tygodniach skandaliczne w wielu przypadkach zaniedbania w domach opieki.
Z drugiej strony, gdyby nie angielski luz, nikt nie jeździłby samochodem bez egzaminu na prawo jazdy, nie wychodził w lunch z szefem na piwo do pubu i nie rozmawiał publicznie o tym, kogo rodzice spłodzili w noc poślubną, a kto jest wynikiem szybkiego seksu na tylnym siedzeniu starego mercedesa.

Nie byłoby też jednego z najprostszych na świecie systemu pracy urzędów, co widzą przede wszystkim obcokrajowcy, wychowani na biurokratycznych wojnach we własnych krajach. Kiedy znajomy Polak postanowił po latach życia pod Londynem wrócić do rodzinnego miasta na Mazowszu, wyprowadzony po kilku dniach z równowagi przez polską biurokrację zamieścił na społecznościowym profilu porównanie procedury rejestracji samochodu w Polsce i UK. Opisanie tej pierwszej, z całym „tournée po urzędach”, było na oko dziesięciokrotnie dłuższe niż wzmianka o „wysłaniu jednego świstka do DVLA”.

Zastanawiające jest tylko, gdzie leży granica, a gdzie brytyjski luz nosi już znamiona przesady. Przykład: symbole narodowe. Kiedy przed Euro pojawiły się w Polsce ubranka dla psów z flagami, wiadomości o tym, jak wielkie wywołało to oburzenie, dotarły i na Wyspy. Nieco wcześniej Brytyjczycy obchodzili jubileusz panowania Elżbiety II i to ich flaga pojawiała się na niemal wszystkim, włączając pieluchy i bieliznę. I kiedy Polacy wyrażali niezadowolenie z tego, że w barwy biało-czerwone ubierano domowe zwierzęta, na Wyspach nikomu do głowy nie przyszło pomyśleć o tym, iż za chwilę symbole narodowe wylądują w koszu na śmieci i że nosi się je na tylnej części ciała, co średnio kojarzy się z szacunkiem dla czegokolwiek, o fladze nie mówiąc.

Dziś też pogodynka się uśmiechała. Ot tak, na luzie, zapowiedziała kolejne powodzie dla środkowej części kraju. Na koniec życzyła miłego dnia.

 

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:45)
~Florence: Nazywam się Florencja z Londynu. Miałem poważne problemy z męże

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:44)
~Loveth: Nazywam się Loveth z Kanady. Po siedmiu latach kontaktu z nim rozwi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:41)
~Rose: DR.Sango jest najprostszym pisarzem i pomocnikiem. Nazywam się Rose James.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:40)
~Betty: Udane świadectwo Beth: „Jak szybko możesz odzyskać byłego partner

Manchester United w końcówce stracił zwycięstwo (godz. 11:21)
~bestdiscocam:

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.