prl cooltura
       
Piątek, 03.04.2020 Pankracego, Renaty, Ryszarda
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Góralski czar Asi Kulig
Joanna Kulig i Małgorzata Szumowska
Góralski czar Asi Kulig

Karolina Zagrodna


ostatnia aktualizacja: 2012/04/04 15:39

30-letnia Joanna Kulig to polska aktorka filmowa i teatralna oraz wokalistka. Absolwentka PWST w Krakowie, związana z Teatrem Starym. Wystąpiła w filmie „Sponsoring” M. Szumowskiej oraz, obok Kirstin Scott Thomas i Ethana Hawke’a, w „The Women in the Fifth”, najnowszym filmie Pawła Pawlikowskiego.


O „Sponsoringu”…
Dla mnie to film o kobiecej seksualności. Na planie było bardzo dużo emocji, stresu. Film kojarzył mi się więc z silnym napięciem, oczekiwałam, że będzie bardzo mocny. Ale po obejrzeniu go zmieniłam zdanie – jest subtelny, opowiada o kobiecej seksualności, poszukiwaniu miłości, o tym, czego w życiu nie mamy. O tym, jakie to dziwne, że dziewczyny mogą po prostu cieszyć się seksem, czerpać z tego przyjemność. Anna, główna bohaterka (grana przez Juliete Binoche), nie ma satysfakcji  z życia. Młode dziewczyny chcą takiego życia jak ona, a Anna z kolei czuje, że jej życie jest puste. Dla mnie jest to film wielowymiarowy, byłam pozytywnie zaskoczona, że został przedstawiony tak subtelnie, bo sceny są tam dość trudne.

O scenach nagości…
Było mi trudno zagrać intymne sceny. Człowiek jest tak skonstruowany, że stresuje się takimi rzeczami. Bez przerwy o tej scenie myślałam, śniło mi się to po nocach. Mówiłam o tym Małgośce (Szumowskiej, reżyserce – przyp. red.), a ona na to, że przecież wiem, na co się pisałam, czytałam scenariusz. Dzień przed zdjęciami powiedziałam nawet, że chyba nie podołam tej scenie.

Jak już przyszło do kręcenia, zapewniono mi bardzo komfortową atmosferę. Małgośka przygotowała muzykę symfoniczną specjalnie dla tych scen, została okrojona ekipa. Wszyscy zachowywali się bardzo profesjonalnie. Juliette Binoche miała też trudne sceny masturbacji, wiem, że korzystała z różnych materiałów, żeby się przygotować do roli, widziała film dokumentalny o prostytucji.

Sceny, w których są filmowane same twarze masturbujących się dziewcząt. Też chciałam takie filmy, bo nie wiedziałam, jak zagrać z własnych emocji. Dostałam je więc, poćwiczyłam mimikę i w dzień tych trudnych scen zademonstrowałam to, i spodobało się Małgośce. Zaproponowano mi taśmę cielesną, aktorowi, który ze mną zagrał, również.

To zbudowało granice. Przed filmem dużo chodziłam do muzeum i oglądałam akty, rzeźby. Wtedy pomyślałam sobie, że ciało ludzkie jest piękne, i spróbowałam podejść do tej sceny bardziej artystycznie.

O reakcjach mężczyzn…
Mój mąż był ze mnie bardzo dumny. Rozmawiałam z pewnym dziennikarzem i był bardzo zdziwiony, jak inna jestem od bohaterki, którą gram. Jestem dumna, że udało mi się coś takiego wykreować. Jak również z tego, że film pokazuje inną, pozytywną stronę zjawiska – szczególnie postać mojej bohaterki, która ma stałego klienta i dobrze się z nim czuje, czerpie z tego układu korzyści. Większość opinii mężczyzn była pozytywna.

O filmie „Kobieta z Piątej Alei” („The Woman in the Fifth”)…
To ciekawa historia. Wygrałam właśnie casting do „Sponsoringu”, ale premiera była odkładana. Nagle dostałam maila od Pawła Pawlikowskiego, z pytaniem, czy zgodziłabym się zagrać w filmie we Francji. Doszło do tego, że film Pawła powstał wcześniej niż film Małgośki. Paweł zobaczył mnie w teatrze w spektaklu „Doktor Halina”.

O Kristin Scott Thomas….
Kristin Scot Thomas wydaje się wyniosła, ale bardzo dobrze nam się rozmawiało. Jest dystyngowana, ale mnie się to bardzo podobało.

O pracy z Ethanem Hawkiem…
Pracowało mi się z nim świetnie. Jednak na początku nie mogłam go zrozumieć, bo jestem przyzwyczajona do brytyjskiego akcentu. On mówił tak szybko, nawet uciekałam, żebym tylko nie musiała z nim rozmawiać. Wiem, że w jakimś wywiadzie mówił o mnie w samych superlatywach i powiedział nawet, że chce ze mną współpracować. Bardzo subtelnie grał i bardzo dużo się od niego nauczyłam pod względem aktorskim.

O wymarzonych współpracownikach…
Kocham Woody’ego Allena, marzę, żeby zagrać u niego. I zagrać z Gerardem Depardieu.

O rolach…
Trafiają mi się świetne role, ale nie mam nic przeciwko komercyjnym projektom, nie zawsze można dostać ambitne role w wielkich produkcjach. Zawsze zastanawiam się, czy podłam roli, jak na mnie wpłynie psychicznie. Po „Sponsoringu” dostałam świetną rolę, kobiety w ciąży, która jest gwałcona, ale wtedy czułam, że nie dam rady, i cieszę się, że zrezygnowałam, że posłuchałam swojej intuicji. Ważne, aby czuć się bezpieczenie, i pod względem cielesnym, i psychicznym. Do tego dochodzą nerwy, stres, castingi. Aktorstwo to zawód obciążony wielką presją.

O czarowaniu reżyserów… 
Jeden casting wygrałam, bo zaśpiewałam piosenkę po góralsku z całej siły! Oczy im wyszły z orbit! Na innym spodobały się moje smutne oczy. Na castingu do spektaklu „Doktor Halina” dostałam rolę, bo zagrałam na pianinie.

 

 

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Jak odzyskać depozyt? (godz. 12:42)
~Emigrant: Niestety Angielscy Agenci nieruchomości i Landlordowie to typowi oszuści

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 20:43)
Nowo:

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 20:43)
Nowo: To było 2017 r

Partyturę II Symfonii Mahlera sprzedano za 4,5 mln funtów (godz. 20:43)
Nowo: Pewnie nie jeden chętny

UKIP za wprowadzeniem zakazu noszenia burki i nikabu (godz. 16:09)
~terepsegway:

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.