prl cooltura
       
Wtorek, 31.03.2020 Balbiny, Kamila, Kornelii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Jej punkt widzenia: Piątek w City
Jej punkt widzenia: Piątek w City

KP


ostatnia aktualizacja: 2012/03/30 06:00

Popołudnie w piątek w City – zdecydowanie najprzyjemniejsza pora tygodnia. Nie nadążam już za śledzeniem tych wszystkich „chain emails” z propozycjami wypadów na dziś wieczór, do tego jeszcze szef ponagla o odpowiedź na maila do naszego ważnego klienta. Sam już czuje, że zbliża się jego „drink o’clock”.

Jeszcze tylko 2 godziny do końca dnia, chyba że zdarzy się jakiś „emergency” projekt i trzeba będzie zostać po godzinach. Moja skrzynka zapełniona 30 mailami od koleżanek z sąsiadującego banku z propozycjami sprawdzenia najnowszego coctailbaru w City.

Trafiamy do lokalu, który znajduje się na parterze najnowszego biurowca przy Bishops Gate. Dwupoziomowy, oszklony, z przyciemnionym światłem i długim barem jest już oblegany przez grono „City boys”. Jak zwykle trzeba zmierzyć się z szeregiem facetów w markowych garniturach oraz zawalczyć o miejsce przy barze.

Nasze grono kuriozalnie nazwałyśmy „Lejdis z Polish Club”. Poznałyśmy się wszystkie w międzynarodowym banku, do którego trafiłam kilka lat temu.

Piątkowa noc zaczęła się pomyślnie. Udało nam się załatwić stolik w najlepszym miejscu. Świętowałyśmy zasłużony awans D. na portfolio managera. – Nasze wspólne wypady działają lepiej na stres niż wizyta u terapeuty – rzuciła K. – Jasne, ale znów jesteśmy w „kole wzajemnej adoracji”, co staje się trochę niebezpieczne i zmniejsza szansę na poznanie kogoś spoza City – dorzuciła M. – Zgadzam się – dodała Missy – nawet twój ostatni felieton, komentowany przez jakiegoś singla z City, powinien dać nam do zrozumienia, że nie należy się zamykać na jedno otoczenie, tylko, jak to określił: „Dwoje singli powinno się nawzajem odnaleźć”. Pytanie tylko, jak i gdzie.

Paradoks sytuacji polega na tym, że w gruncie rzeczy powinniśmy się odnaleźć już lata temu. Pracujemy w podobnej branży, gdzie panuje szeroki networking, a „socialising” gości tu nieprzerwanie. Prawdopodobnie chodzimy do tych samych barów i restauracji, być może mamy wspólnych znajomych. Może nawet już się widzieliśmy, tylko minęliśmy się szybkim krokiem, nie zauważając jedno drugiego. Nie zapominajmy, że to City, tu każdy pędzi nieprzerwanie, jakby chciał nadgonić stracony czas i dogonić pieniądz. Refleksje zazwyczaj nadchodzą, gdy opada poziom adrenaliny. Siedzimy wtedy sami w domu w sobotni poranek i zamiast przygotowywać kawę dla dwojga, lecimy po capuccino do Costy za rogiem, bo nie chce nam się włączać ekpresu dla jednej osoby.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~lata leca: pipki suchsze i mlode przychodza na wysokie stolki w barze...


30tka samotna,to juz tak zostanie.....

odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
UKIP za wprowadzeniem zakazu noszenia burki i nikabu (godz. 16:09)
~terepsegway:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.