prl cooltura
       
Niedziela, 29.03.2020 Marka, Wiktoryny, Zenona
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Sytuacja Polski jest stosunkowo dobra
Prof. dr hab. Longin Pastusiak
Sytuacja Polski jest stosunkowo dobra

Rozmawiała Sylwia Milan


ostatnia aktualizacja: 2012/03/28 05:46

Prof. dr hab. LONGIN PASTUSIAK opowiada o amerykańskiej armii, rezerwach żywności w morzu i… o najszczęśliwszym miejscu na świecie.

Prezydent Barack Obama nieoczekiwanie pojawił się w Pentagonie i tam przedstawił główne założenia nowej strategii wojskowej USA, m.in. w ciągu najbliższych 5 lat armia Stanów Zjednoczonych będzie się stopniowo zmniejszać. Irak i Afganistan nie są już narodowymi interesami. Gdy USA słabnie, świat może czuć się bezpieczny?

Wielu Amerykanów uważa, że dominacja USA – polityczna, gospodarcza i militarna, a także w nauce i kulturze – była tak duża, że potentat prasowy Henry Luce słusznie ogłosił wiek XX „wiekiem Ameryki”. W wielu krajach na świecie, w tym również w Stanach Zjednoczonych, pojawiły się publikacje przedstawiające wizje świata, w którym Ameryka, owszem, pozostanie ważnym mocarstwem, ale nie wszechmogącym i dominującym. Stany Zjednoczone są krajem o współczynnikach imperialnych, ale nie są imperium w klasycznym, historycznym tego słowa znaczeniu. Mają wpływy polityczne, starają się je umacniać, ale nie podbijają innych państw, by zawładnąć nimi. Stany Zjednoczone są gotowe do sprawowania przywództwa we współczesnym świecie, ale nie wszystkie państwa gotowe są dać na to przyzwolenie. Od pewnego czasu mamy do czynienia z relatywnym słabnięciem pozycji Stanów Zjednoczonych w świecie. To znaczy, że są one dziś bogatsze niż kiedykolwiek wcześniej, silniejsze niż kiedykolwiek w przeszłości, ale relatywnie ich pozycja w międzynarodowym układzie sił jest słabsza aniżeli w jakimkolwiek okresie po II wojnie światowej. Stany Zjednoczone mają nadal wiele atutów politycznych, gospodarczych, militarnych, naukowo-kulturowych. Wspomnę tylko, że mając 5 proc. ludności świata, wytwarzają ponad 20 proc. światowego produktu.

Co piąty Niemiec w wieku 18-29 lat nie wie, co to było Auschwitz. Dane opublikowane w tygodniku „Stern” pokazują, że czas zaciera pamięć. Respondenci powyżej 30. roku życia prawie wszyscy zdawali sobie z tego sprawę, młodzi niekoniecznie. Jeden na pięciu to dużo czy mało?

Od zakończenia II wojny światowej, która była największą pożogą wojenną w historii ludzkości, minęło bez mała 70 lat. Oznacza to, że w Niemczech wyrosły trzy pokolenia, które nie pamiętają tej wojny albo też nie chcą pamiętać okropności i nieszczęść, jakie się z nią wiążą. Ponieważ Auschwitz był największą fabryką śmierci założoną i prowadzoną przez Niemców, wielu współczesnych obywateli niemieckich czuje dyskomfort na samą myśl o tym obozie. Jeżeli uwzględnimy fakt, że media publiczne w Niemczech oraz programy edukacyjne niechętnie podnoszą tę sprawę, w pamięci młodego pokolenia Niemców powstaje luka, której rezultat przytoczyła pani w swoim pytaniu. Luka w wiedzy historycznej młodego pokolenia dotyczy nie tylko Niemców. Ostatnio przeżyłem swego rodzaju szok. Na jednej z uczelni warszawskich miałem wykład na temat dyplomacji Stanów Zjednoczonych w okresie II wojny światowej. Na początku wykładu zadałem studentom pytanie, kiedy wybuchła II wojna światowa. Proszę sobie wyobrazić, że żaden nie potrafił nawet wymienić roku wybuchu. A przecież zaczęła się w Polsce.

Brytyjski „The Guardian” napisał o polskim premierze, że ma silniejszą władzę niż którykolwiek jego poprzednik. Portretuje go jako euroentuzjastę z serca i z rozumu. Czy po sukcesach w kraju o Donalda Tuska może upomnieć się Europa?

Wszystkie kultury uczą nas, by nie chwalić dnia przed wieczorem, a polityka przed zakończeniem kadencji. Premier Tusk dopiero co rozpoczął drugą kadencję, poczekajmy więc z ostateczną oceną jego rządów. Oczywiście ponowne zwycięstwo wyborcze jest jego sukcesem. W Europie Środkowo-Wschodniej funkcjonuje bowiem zjawisko zwane wahadłem władzy. Tylko raz na Węgrzech i ostatnio w Polsce zdarzyło się, że ta sama partia ponownie wygrała wybory parlamentarne. Faktem jest, że sytuacja Polski na tle kryzysu  finansowo-ekonomicznego w Europie jest stosunkowo dobra. Rząd lubi określać Polskę „zieloną wyspą w Europie”. Ale nie mamy pewności, jak sytuacja rozwinie się dalej. Nęka nas wysokie bezrobocie, przekraczające 12,5 proc., rośnie inflacja oraz dług publiczny. Ceny benzyny są rekordowo wysokie. Są poważne problemy ze służbą zdrowia. Wszystko to obciąża rząd i jego szefa. Mimo błędów, jakie popełnił, uważam premiera Tuska za zdolnego polityka, zachowującego się pragmatycznie i otwartego na świat. Jego zwolennicy już spekulują, jakie mógłby zająć miejsce na politycznej scenie europejskiej. Najczęściej umiejscawia się go na stanowisku przewodniczącego Komisji Europejskiej. Rodzi się jednak pytanie, czy przedstawiciel kraju nienależącego do Eurolandu może zajmować tak eksponowane stanowisko w UE.

Niedawno narodził się siedmiomiliardowy obywatel Ziemi. Jakie może to mieć skutki dla nas, jej mieszkańców? Czy nasza planeta jest w stanie pomieścić i wyżywić wzrastającą liczbę ludzi?

Planeta Ziemia jest w stanie – oczywiście w sensie fizycznym – pomieścić nie tylko tę, ale nawet znacznie większą liczbę ludności. Nie możemy jednak oddzielić procesów demograficznych od problemów społeczno-gospodarczych. Zwiększona liczba ludności zwiększa zapotrzebowanie na surowce, a te, jak wiadomo, są ograniczone. Mamy jednak nadal duże rezerwy w postaci niezbadanych jeszcze zasobów. Wielką rezerwą żywności są morza i oceany. Dla krajów rozwijających się, w których znaczna część ludności żyje w warunkach skrajnego ubóstwa, zwiększenie populacji oznacza nie tylko stagnację, ale nawet obniżenie poziomu życia. Wysoki przyrost ludności wymaga wysokiego tempa inwestycji. Przy zachowaniu bowiem na niezmienionym poziomie infrastruktury per capita przyrost siły roboczej spowoduje utrzymanie niskich płac. Zwiększa się migracja do wielkich miast, gdzie pogorszeniu ulęgają warunki życia. Należy liczyć się, że pogłębiająca się luka w poziomie rozwoju gospodarczego krajów rozwijających się i rozwiniętych wpłynie na intensyfikację procesów migracyjnych do krajów uprzemysłowionych, np. z  Meksyku do Stanów Zjednoczonych, z Afryki Północnej do Europy Zachodniej itp. W związku z zaostrzeniem się napięć społecznych i wzrostem niestabilności wewnętrznej krajów rozwijających się może dojść do żywiołowego przepływu uciekinierów szukających schronienia w bardziej stabilnych krajach. To z kolei może się stać źródłem nowych tarć. Wymieniłem niektóre tylko z możliwych konsekwencji obecnych procesów demograficznych.

Prof. dr hab. Longin Pastusiak
Politolog, amerykanista. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego i University of  Virginia w Stanach Zjednoczonych. Wykładowca akademicki, poseł, marszałek Senatu. Obecnie profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Autor ponad 700 publikacji naukowych, w tym ponad 80 książek. Najnowsze książki to m.in.: „Kim jest Barack Obama”, „400 lat stosunków polsko-amerykańskich (1608-2008)”, „Zamachy na prezydentów USA”, „Chicago wczoraj i dziś”, „Polityka i Humor”. www.af.edu.pl

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:03)
~JEFF: Moja rodzina jest bardzo szczęśliwa, że ​​jesteśmy teraz razem

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.