prl cooltura
       
Piątek, 20.09.2019 Eustachego, Faustyny, Renaty
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Wykonałam spory krok w moim życiu
Beyonce
Wykonałam spory krok w moim życiu

Robert Jasiewicz i Artur Kieruzal, Polskie Radio Londyn


ostatnia aktualizacja: 2011/12/03 12:40

Z BEYONCE rozmawiali: Robert Jasiewicz i Artur Kieruzal, Polish Radio London


Tytuł Twojego czwartego albumu to „4”. Czy istnieje inne znaczenie tej cyfry?
Czwórka to mój szczęśliwy numer. Właściwie od kiedy sięgam pamięcią. Czwórki układają się u mnie w logiczny ciąg. Ślub wzięłam 4 kwietnia, urodziłam się 4 września. A do tego mój mąż urodził się 4 grudnia, moja mama 4 stycznia. Jak widzicie, jest wiele rzeczy, które wydarzyły się czwartego. Wygrałam również sporo pieniędzy obstawiając na czwórkę.

Nadal zdarza ci się zagrać?
Nie, już nie uprawiam hazardu. Ale sami widzicie, że to moja szczęśliwa cyfra!

Czym dla Ciebie jest album „4”?
„4” to wszystko co mnie zainspirowało. Pierwszy raz w życiu mogłam podróżować po świecie i czerpać z tego, co się wydarzyło. Widziałam różne tańce, choreografie, smakowałam ciekawych potraw. Taka podróż życia. Bardzo relaksująca. Ale najbardziej cieszyłam się z rozmów z wieloma ludźmi. Wszyscy byli wyjątkowo ciekawi. Tuż przed sporo pracowałam. To była doskonała okazja, aby dokonać pewnego rodzaju przeglądu wszystkiego, co już zrobiłam. Taka podróż naprawdę inspiruje. Porusza twoje serce, duszę. Chciałabym, aby słuchając albumu, każdy mógł doświadczyć tego samego. Choć w niewielkim stopniu.
I wiecie, czego mnie ten okres w życiu nauczył?

Nie mamy pojęcia…
Nabrałam jeszcze większej pokory do życia. Drobiazgi nie zawracają mi już głowy. Myślę, że spokojniej żyję. Nawet w takim momencie, jak wydanie albumu.

Przyznamy, że przyzwyczaiłaś nas do innej Beyonce. Inna muzyka, inne teksty. Faktycznie nastąpiła w tobie poważna zmiana.
Wykonałam spory krok w moim życiu. Album go odzwierciedla. Jest odważniejszy. Czułam, że mogę podjąć większe ryzyko. Jestem bardziej dojrzała, doświadczona. I mam więcej do powiedzenia. Pracując nad nim, myślałam sobie: „Czy będę mogła zaśpiewać je za 40, czy 60 lat?”. Myślę, że to moment, od którego świadomie zaczynam budować własne dziedzictwo. Zajmuję się więc istotnymi sprawami. Bardzo chcę, aby słuchając mojej muzyki, ludzie nie tylko świetnie się bawili.

To bardzo ważne, jeśli twórczość porusza ludzką wrażliwość. Pomaga w trudnych i szczęśliwych chwilach. Zawsze byłam zakochana w muzyce lat 70-tych: Earth, Wind and Fire, ShyLights oraz El Debarge, to moi faworyci. Wsłuchiwałam się też w muzykę rockową. W każde słowo. W każdy instrument. To było wspaniałe. Miało wyjątkową harmonię. I poczułam, że chciałbym zrobić coś podobnego.

Przyznam, że w ogóle nie interesował mnie target. Chciałam nabrać dystansu do całej marketingowej strony. I to było bardzo ekscytujące. Miałam wrażenie, że jestem jakimś szalonym naukowcem, który może stworzyć miksturę wszystkiego co kocha. I dzięki temu stworzyć coś, czego nikt inny nie wymyślił.

Ciekawi nas, jak wygląda dzień z twojego życia, kiedy pracujesz. Można u ciebie znaleźć kartkę i długopis?
Nie, nie używam długopisów. Nie używam też papieru. Zazwyczaj podążam za melodią, chórami i tytułem. Wszystko w tym samym czasie. Nie muszę niczego zapisywać, bo mam doskonałą pamięć. Często jest tak, że odnajduję jakąś melodię, którą wcześniej słyszałam we śnie. Innym razem pomysły pojawiają się nagle. To, co uwielbiam w mojej pracy najbardziej, to kontakt z ludźmi. Było ich bardzo wielu. Każdy inny. To przekłada się na moją muzykę, bo nie lubię komponować piosenek od początku do końca w samotności. Chcę, aby otaczający mnie ludzie dołożyli do niej swoje cząstki. Cenię ich zdanie i pomysłowość. Na wiele tych cząstek nigdy bym sama nie wpadła.

Kiedy komponujesz jakiś przebój, czujesz - to będzie wielkim hitem?
Nie czuję. Czasami nie wiesz, że masz przebój dopóki nie pojawi się w radiu i nie zaprezentujesz go całemu światu. Wtedy myślisz sobie, że ludzie naprawdę to lubią. Są też inne sytuacje. Nagrałam piosenkę, której nie lubiłam. Nie odpowiadała mi - „Check On It”. Wiedziałam, że jest ok, ale to nagranie dotarło do pierwszego miejsca na listach przebojów na całym świecie. To była dla mnie wielka niespodzianka. Ale takie też lubię.


 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:16)
~Loreta Emilio:  DR ISIKOLO jest po prostu najlepszym rzucającym zaklęcia i pomocnik

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:24)
~Milena Carlos:  Prawdziwy rzucający zaklęcia o nazwie DR ISIKOLO Byłem tak p

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:50)
~Chris:  Nazywam się Chris, jestem z Rzymu we Włoszech, chcę podzielić si

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:55)
~Ariana Dalen:  Mój ex i ja zerwaliśmy 1 rok i 2 miesiące temu i byłem w sz

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 09:17)
~Maya:  Uwaga:   Nazywam się Maya, jestem z Berlina,

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.