prl cooltura
       
Wtorek, 31.03.2020 Balbiny, Kamila, Kornelii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
„Chciałbym, aby Bruksela stała się stolicą praw człowieka”
Jerzy Buzek i autorka artykułu
„Chciałbym, aby Bruksela stała się stolicą praw człowieka”

Karolina Zagrodna


ostatnia aktualizacja: 2011/12/02 09:22

23 listopada Parlament Europejski okazał uznanie dla osób walczących o wolność myśli i prawa człowieka w krajach, w których nadal są one nieprzestrzegane. Przewodniczący PE Jerzy Buzek wyróżnił laureatów Nagrody Sacharowa podczas uroczystej konferencji, a w ekskluzywnym wywiadzie dla tygodnika „Cooltura” przepowiada przyszłość Unii Europejskiej.


Panie Przewodniczący, w jakim kierunku powinna zmierzać Europa przy obecnym kryzysie w strefie euro?
Unia Europejska na pewno musi się bardziej zintegrować gospodarczo, ponieważ oprócz unii walutowej potrzebujemy również unii gospodarczej. Bez tego, jak widać, unia walutowa jest pusta, nie może działać sprawnie.

Jakie rozwiązania proponuje Parlament Europejski?
Będziemy proponować rozwiązania zgodne z obecnym Traktatem Lizbońskim. Przejście do nowego traktatu byłoby bardzo skomplikowane. Jest możliwe w przyszłości, ale jeśli chcemy działać szybko, to musimy się oprzeć na istniejącym traktacie, a nie wszystkie jego możliwości zostały wykorzystane. Zarządzanie gospodarcze w Unii Europejskiej możemy prowadzić w oparciu o działania Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. I takie będą nasze najbliższe działania.

Ale niezależnie od tego potrzebne są działania natychmiastowe, błyskawiczne. One dotyczą rozwiązania sytuacji greckiego długu, wsparcia dla banków europejskich oraz europejskiego funduszu stabilizacji finansowej. Te działania zostały już podjęte. Jestem przekonany, że dzięki nowym władzom w Atenach i w Rzymie uda się rozwiązać ten problem, bo współdziałanie pomiędzy państwami członkowskimi jest tu absolutnie niezbędne. Nie wystarczą działania samych instytucji europejskich, państwa członkowskie muszą przeprowadzić wszystkie niezbędne reformy strukturalne, także jeśli chodzi o wydatki finansowe, budżetowe. Musimy działać na dwóch frontach – na poziomie państw członkowskich oraz instytucji europejskich. I to właśnie robimy.

Jaką rolę, według pana, odegrają Wielka Brytania i Polska w tych zmianach?
Nie mam żadnych wątpliwości, że Wielka Brytania od dawna odgrywa kluczową rolę w Unii Europejskiej.
Jest wiele wątpliwości co do samej integracji wśród obywateli brytyjskich, jak i brytyjskich polityków. Te wątpliwości bierzemy oczywiście pod uwagę, dlatego że trzeba brać pod uwagę opinie i przekonania wszystkich Europejczyków, nikogo nie można wyłączyć z tej dyskusji. To dobrze, że pojawiają się również wątpliwości, bo dzięki temu możemy na nie lepiej i sprawniej odpowiedzieć.

Natomiast jeśli chodzi o Polskę, to stoi ona raczej po przeciwnej stronie niż Wielka Brytania. W Polsce panują bowiem nastroje proeuropejskie. Polacy zmierzają w kierunku zacieśnienia współpracy gospodarczej i politycznej.

Obydwa kraje łączy jedna, ważna idea: mianowicie, aby nie dzielić Europy na Europę dwóch prędkości. Ani Polska, ani Wielka Brytania nie są członkami strefy euro i nie chcą, aby Europa dzieliła się na członków strefy euro, siedemnastkę, i pozostałą dziesiątkę, która do euro nie należy. Pod tym względem obydwa kraje działają wspólnie.

Czy strefa euro przetrwa? Czy Polska do niej dołączy?
Dwa razy tak.

Jakie jest pana zdanie na temat tak dużej migracji w Unii Europejskiej?
Jeśli dopuściliśmy do tego i chcemy, żeby tak zostało, żeby istniała możliwość przenoszenia się obywateli z jednego kraju członkowskiego do drugiego – to dlatego, że myślimy przede wszystkim o samych obywatelach. Jeśli chcą oni skorzystać z tej możliwości, sprawa jest dla nich otwarta. Oczywiście w Polsce wolelibyśmy, żeby ludzie, którzy są aktywni i mogą pracować – szczególnie, że chodzi tu często o młodych i wykształconych ludzi – zostali w naszym kraju.  Ale każdy, kto wyjeżdża z Polski, nie tylko młodzi, jest dla nas stratą, tym bardziej że stosunkowo mało ludzi przyjeżdża do nas. Mamy więc deficyt obywateli w naszym kraju, dlatego każdy Polak czy Polka wyjeżdżający z Polski i pozostający poza granicami kraju jest dla nas stratą. Myślimy jednak w tym przypadku o szczęściu, powodzeniu i rzeczywistych zamiarach ludzi i chcemy je realizować.

Jakie były największe cele i wyzwania dla przewodniczącego Parlamentu Europejskiego za pana kadencji?
Z pierwszym wielkim wyzwaniem musiałem zmierzyć się już na początku kadencji. Decydowaliśmy wtedy w Europie o przyjęciu Traktatu Lizbońskiego, a sceptycyzm kilku krajów stawiał sukces tego przedsięwzięcia pod dużym znakiem zapytania. Moim zadaniem jako przewodniczącego parlamentu było cierpliwe tłumaczenie, dlaczego ten traktat jest potrzebny. W Irlandii przekonywałem do niego podczas kampanii referendalnej. Moja rozmowa z prezydentem Czech Vaclavem Klausem miała najpewniej duży wpływ na jego decyzję o ratyfikacji traktatu.

Moja kadencja przypadła na trudny czas kryzysu gospodarczego, byliśmy wtedy po pierwszej fali uderzeniowej z 2008 r. Walka z kryzysem jest jednym z moich priorytetów. Uzgodniliśmy tzw. sześciopak, czyli 6 aktów legislacyjnych zwiększających dyscyplinę budżetową i zacieśniających współpracę gospodarczą. „Sześciopak” to prawdziwy dekalog prawa gospodarczego. To potężne narzędzie chroniące przed przyszłym kryzysem. Dzięki PE sankcje są bardziej automatyczne. Ale ustawy te to więcej niż tylko sankcje. To też mechanizmy mające na celu poprawę konkurencyjności gospodarek europejskich, a więc tworzenie nowych miejsc pracy i wzmacnianie wzrostu gospodarczego. PE walczy o eliminowanie wąskich gardeł na rynku wewnętrznym, przez co wzmacniamy potencjał wzrostowy naszych gospodarek.

Od początku kadencji jestem w sposób szczególny wrażliwy na wydarzenia w sąsiedztwie UE. Chciałbym, aby PE był domem dla wszystkich ludzi zagłuszanych i zastraszanych przez reżimy na całym świecie. Chciałbym, żeby Bruksela stała się swoistą światową stolicą praw człowieka. Myślę, że z tego zadania PE się dobrze wywiązuje.

Moja kadencja jeszcze się nie skończyła. Zamierzam pracować z pełną energią do ostatniego dnia.

Nagroda Sacharowa 2011
W tym roku słynną Nagrodę Sacharowa na Rzecz Wolności Myśli dostało pięciu reprezentantów Arabskiej Wiosny. Parlament Europejski wskazał trzech finalistów, a w ostatecznym głosowaniu wybrał aktywistów związanych z rewolucjami arabskimi. Nagroda zostanie uroczyście wręczona podczas grudniowej sesji plenarnej w Strasburgu. Uroczystość zbiega się z rocznicą uchwalenia Deklaracji Praw Człowieka ONZ, którą podpisano 10 grudnia 1948 r. W ubiegłym roku zdobywca nagrody, kubański dysydent Guillermo Fariñas, nie odebrał jej osobiście, gdyż władze jego kraju uniemożliwiły mu wyjazd do Strasburga.

Nagroda nosi imię Andrieja Sacharowa, który był prześladowany w ZSRR za swój sprzeciw wobec programu atomowego i represyjnej polityki systemu. W 1989 r., po powrocie do Moskwy, został wybrany do radzieckiego parlamentu. Był inicjatorem powstania stowarzyszenia Memoriał, które do dziś propaguje pamięć o ofiarach represji radzieckich i zajmuje się prawami człowieka. Organizacja zajmuje się m.in. badaniami zbrodni katyńskiej.

Tegoroczni finaliści to działacze zaangażowani w rewolucje w świecie arabskim, białoruski opozycjonista Dmitrij Bandarenka i Pokojowe Stowarzyszenie San José de Apartadó z Kolumbii.


 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~: bardzo ciekawe wypowiedzi!! brawo/!!!

odpowiedz
 ~+++: +++ sw.spokój+++
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
UKIP za wprowadzeniem zakazu noszenia burki i nikabu (godz. 16:09)
~terepsegway:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:30)
~Marta Leon:  ŁAŁ!! To jest najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczy

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 22:00)
~Doretta: O MÓJ BOŻE!!! To z pewnością szokujące i prawdziwe świadectwo

Chelsea dostała zgodę na modernizację stadionu (godz. 09:32)
~Emil: Dobra wiadomość

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:41)
~Jana Alois:  Nie chciałem rozwodu, ponieważ bardzo kocham mojego męża i nie ch

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.