prl cooltura
       
Poniedziałek, 20.05.2019 Bazylego, Bernardyna, Krystyny
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Wysyłać patrole na pastwiska
Wysyłać patrole na pastwiska

Sylwia Milan, Daily Mirror


ostatnia aktualizacja: 2011/10/14 11:30

Ludzie kradną wszystko, a ostatnio coraz więcej owiec z pól.


Wywożą je za granicę i sprzedają na mięso. Owce przemycają zorganizowane gangi przestępców. Od stycznia do sierpnia 2011 z pastwisk zginęło ok. 30 tys. zwierząt, czyli o 80 proc. więcej niż dotychczas. Najbardziej dotkniętym kradzieżami rejonem jest północny wschód kraju, czyli Belsay w Northumberland, gdzie tylko w ostatnim miesiącu przepadło bez wieści 86 sztuk tych zwierząt.

Na czarnym rynku za owcę zapłacimy 100 funtów, ale w ostatniej dekadzie nikt nie interesował się żywym towarem. Kradzieże były sporadyczne i dotyczyły głównie traktorów, narzędzi polowych, rowerów i quadów. Wysoka cena mięsa to zmieniła. Hodowcy są przekonani, że padają ofiarą gangów, korzystających z dużych ciężarówek, które wywożą zwierzęta drogą wodną na kontynent. W kraju byliby zbyt łatwi do namierzenia. Farmerska społeczność trzyma się blisko i w większości zna ze sobą. Pochodzenie mięsa jest łatwe do ustalenia. 

W Lincolnshire 1500 owieczek i baranków skradziono koło Louth. Rzecznik prasowy NFU Mutual, firmy ubezpieczającej rolników, przyznaje, że zwierzęta jadalne stanowią coraz częstszy obiekt zainteresowania. Tymczasem Mark Dennett z policji w Northumbrii rozkłada bezradnie ręce, mówiąc: „Jak mamy ich łapać? Kiedy? Gdy na mieście rośnie przestępczość, wysyłamy więcej patroli na ulice. A co robić, kiedy na polach giną owce? Wysyłać patrole na pastwiska?”.

Owce nie są największym zmartwieniem policji. Na świecie stróże prawa ścigają za bardziej absurdalne i niebezpieczne wykroczenia, bo ludzie kradną dosłownie wszystko. W rosyjskim Chabarowsku na przykład most ze stali o długości 11 metrów. Sprawcy nie zostali nigdy złapani, a policja domyśla się tylko, że metalowa konstrukcja została pocięta na kawałki i sprzedana jako złom. Rabusie zachęceni powodzeniem akcji zdemontowali jeszcze dwa inne, całkiem niedaleko.

W buddyjskiej świątyni w amerykańskim miasteczku Tahoma jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przepadł ważący 1,5 tony dzwon, wykonany na zamówienie w Wietnamie. Kolosa zdemontowano w nocy. Nikt niczego nie widział ani nie słyszał. Złodzieje wpadli po roku, gdy próbowali go sprzedać za 500 dolarów.

Z kolei w 2007 roku na jednej z jamajskich plaż zauważono brak 800 metrów piasku. By go ukraść, należało załadować 500 ciężarówek. Udało się, bo nikomu to nie podpadło, winnych nie ma.
Ukraść albo „pożyczyć” można wszystko, nawet czołg z muzeum. 57-tonowy pojazd uprowadził pewien Amerykanin w połowie lat 90. Wyjechał nim z muzeum i postanowił kierować się autostradą do San Diego. Jazda bardzo go cieszyła, zwłaszcza że policja nie reagowała, bo jak radiowozem zatrzymać czołg? Postanowiono jechać za nim tak długo, aż w czołgu skończy się gaz. Po 23 minutach przejażdżka dobiegła końca.

Jeśli kogoś nie zdziwiła kradzież czołgu, to może kościoła? W jednej z rosyjskich wiosek pojawił się biznesmen zdecydowany wybudować nowy obiekt. Miał pieniądze, brakowało mu jednak materiałów. Zaproponował mieszkańcom, że zapłaci 4 centy za cegłę. Skąd je wziąć? W tej samej miejscowości stał kościół, w nieco kiepskim stanie. Chcący dorobić potajemnie przychodzili nocą po cegły. Po miesiącu po kościele nie było już śladu. 

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~Turcja:

http://www.youtube.com/watch?v=Cf3jvH11A0U&feature=related

 

w Polonezkoy - Adampolu nikt nie kradnie...


odpowiedz
 ~grzes: u nas tez nie...
odpowiedz
 ~marszalek: http://drewa999.blox.pl/2011/01/Marszalek-Pilsudski-i-jego-kobiety.html

owiec nie lubil...

odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:58)
~Melina Penkova:  MUSISZ PRZECZYTAĆ:   Nazywam się Melina Penk

Dyplom za akcję (godz. 14:17)
~:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:32)
~Agnieszka:  Dzień dobry wszystkim, Nazywam się Agnieszka Winnie jestem z Polski

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 01:06)
~Jannik brinkerhoff:  Witam, Nazywam się jannik Brinkerhoff Chcę podziękować temu wspan

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:14)
~Antoni:  Czy kiedykolwiek próbowałeś wygrać kogoś, z kim wcześniej

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.