prl cooltura
       
Piątek, 06.12.2019 Dionizji, Leontyny, Mikołaja
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Niezawodna para: „Daily Mail” i „Gazeta Wyborcza”
Niezawodna para: „Daily Mail” i „Gazeta Wyborcza”

Andrzej Świdlicki


ostatnia aktualizacja: 2011/10/02 13:21

W jednym artykule „Daily Mail” pogrążył trzech swoich największych wrogów: imigrantów z Europy Centralnej, brytyjskie związki zawodowe i Unię Europejską.

Wyczyn tym większy, że jego tekst kupiła w ciemno „Gazeta Wyborcza”. 14.09. „Daily Mail” napisał, że polscy i łotewscy pracownicy w magazynie Waterstone w Burton upon Trent w Midlandach oskarżyli kierownictwo o to, że narusza ich „prawa człowieka” i dyskryminuje, nakazując, by w pracy mówili po angielsku, a w ojczystych językach tylko na przerwach.

Sposobem zniechęcenia opinii publicznej do imigrantów jest odmalowanie ich jako ludzi domagających się dla siebie specjalnych praw, sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem. Jak bowiem, pracując w Anglii, nie mówić po angielsku? 19.09. „Gazeta Wyborcza” napisała, że „Polacy (...) walczą o zniesienie zakazu używania języka polskiego w czasie pracy” i „wezwali na pomoc związki zawodowe”. Tym samym uznała mówienie przez imigrantów w ich rodzimym języku w miejscu pracy za prawo człowieka.

Według Ricka Coyle’a ze związku Unite „Daily Mail” podchwycił za lokalną gazetą „Burton Mail” wiadomość o sporze pracowniczym w Waterstone, w który zaangażowani byli pracownicy zatrudniani dorywczo (agencyjni). Operator magazynu Unipart, nieuznający reprezentacji związkowej, chciał im zmienić stosunek pracy, by pracowali bezpośrednio dla niego, co umożliwiłoby mu obejście zasad zatrudniania pracowników agencyjnych, i wydał im nakaz rozmawiania w pracy po angielsku, by siedzieli cicho.

„Daily Mail” pominął pierwszy aspekt sporu i wprowadził pojęcie praw człowieka ujęte w cudzysłów. W ten sposób powstało wrażenie, że jest to cytat, choć nikomu konkretnemu nieprzypisany. Wiadomość stała się przez to bulwersująca. „»Daily Mail« podchwycił lokalną wiadomość i przekręcił ją tak, by była zgodna z jego polityczną agendą” – stwierdził Coyle, który przyznał zarazem, że skrytykował nakaz, by w pracy mówić wyłącznie po angielsku, bo sądzi, że jeśli rozmowa nie dotyczy pracy, to może się odbywać w dowolnym języku.  W wersji „Daily Maila” i „Gazety” racja pracodawcy jest górą, a sporu o stosunek pracy w ogóle nie ma. Nielubiane w konserwatywnych kręgach europejskie ustawodawstwo o ochronie praw człowieka zostało pognębione, a imigranci...? Będą mogli mówić w rodzimym języku, jeśli zgodzą się na nowe zasady zatrudnienia i tylko w czasie przerw. Jak powiedziała kiedyś minister Clare Short: „Następnym razem zażądają, żeby im dostarczyć złotych słoni”.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:35)
~Maria Alexuta:  Prawdziwy czarodziej Dr Isikolo, który czyni cuda dla ludzi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:42)
~Hailey Mateo:  Budzę się codziennie z uśmiechem na twarzy i śpiewam pochwały te

Rozwody w Kościele (godz. 11:32)
~Barbar: A po rozwodzie,odpoczynek zapewniony przez [url]http://joanna.holiday[/url]

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:23)
~Rosalie Dorijan:  To jest świadectwo, które chcę, aby wszyscy je zobaczyli. je

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:22)
~Sofia Alen:  Mój chłopak zostawił mnie dla innej dziewczyny. Desperacko p

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.