prl cooltura
       
Sobota, 14.12.2019 Alfreda, Izydora, Zoriny
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Jutro bez obaw
Ryszard Kalisz
Jutro bez obaw

Dariusz Zeller


ostatnia aktualizacja: 2011/09/23 11:59

W naszym cotygodniowym cyklu przedstawiamy Państwu rozmowy Cooltury z najważniejszymi polskimi politykami, reprezentantami wszystkich czołowych opcji i ugrupowań. Dziś rozmowa z Ryszardem Kaliszem, „jedynką” na warszawskiej liście SLD.


Jak pan ocenia mijającą kadencję Parlamentu? Co udało się uzyskać z korzyścią dla kraju, a czego nie…
Na pewno poprawił się wizerunek kraju za granicą. Widać, że rozwijamy się dzięki dobrej koniunkturze gospodarczej, jednak niestety proces ten ulega spowolnieniu. Obecny rząd doprowadził do pewnej stabilizacji po zawirowaniach związanych z rządami antysystemowego PiS. Zrobił jednak zbyt mało.
Platforma Obywatelska nie poczyniła żadnych znaczących reform i to niewątpliwy minus ich rządów. Minus, który niestety będzie najbardziej odczuwalny w momencie ewentualnego kryzysu gospodarczego. Ostatnia niezła koniunktura nie została należycie wykorzystana. Nie doprowadzono do ważnych dla mnie reform sądownictwa. Udało się jedynie oddzielić funkcję prokuratora generalnego od Ministra Sprawiedliwości, jednak to kropla w morzu potrzeb.

No i to co dotyczy Was – polskich emigrantów. Nie udało się sprawić, że zaczęliście masowo wracać do kraju. Platforma zdaje sobie sprawę z tego, że naobiecywała Wam wiele, a niewiele zrobiła, czego koronnym przykładem jest mocno niedopracowana sprawa rozwiązań dotyczących abolicji podatkowej. Wprowadzono ją trochę tak „aby nikt nie zarzucił nam, że nic nie zrobiono”. Nie o to tu jednak chodzi. Przepisy abolicyjne powinny zostać dopracowane tak, aby polscy emigranci mogli korzystać z nich bez oporów i obaw czy aby na pewno nie spotka ich niesłuszna kara ze strony kraju ojczystego.

Już niebawem nowe wybory parlamentarne. Na jaki wynik pan w nich liczy i na jaki SLD?
Na jak najlepszy. Ciężko bawić się w prognozy, bo do końca kampanii wyborczej pozostało jeszcze stosunkowo dużo czasu. Wszelkie wyniki i sondaże pokazują bardzo zróżnicowane wyniki nie tylko Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ale także innych partii. Wiele zależy od tego, w jaki sposób potoczy się ostatnich kilkanaście dni walki o głosy wyborców. Jesteśmy optymistami. Mamy kompleksowy program. Nie boimy się rozmów o Polsce, a nasi kandydaci pokazali już niejednokrotnie, że są dobrze przygotowani do sprawowania obowiązków płynących z funkcji posła.

Jeśli chodzi o mnie nie ukrywam, że bardzo wiele zależy także od Was – wyborców na emigracji. Nie ukrywajmy, że od pewnego czasu wszystkie bardziej liczące się partie polityczne toczą swego rodzaju „Bitwę o Anglię” i nie jest to bezpodstawne. Nie chcę bawić się w żadnego rodzaju prognozy dotyczące mojego wyniku. Wierzę, że moją pracą w mijającej kadencji Sejmu, jak także aktywną kampanią wyborczą pokazującą zarówno moje dokonania, jak także plany jakie będę chciał rozwijać w nowej kadencji, osiągnę wynik godny lidera stołecznej listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Jakie są główne hasła Pańskiej (Waszej) kampanii?
Głównym hasłem Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest świetna moim zdaniem sentencja „Jutro bez obaw”. Niestety w obliczu pogarszającej się koniunktury gospodarczej oraz rosnącego rozwarstwienia społecznego musimy zmierzyć się dziś z wieloma problemami. Z problemami, którymi im wcześniej się zajmiemy, tym łatwiej będzie nam wejść w najbliższą przyszłość. Jeśli zostaną dokonane odpowiednie działania, cięcia w administracji i przesunięcia budżetowe z przerośniętych obecnie działań polegających na budowaniu państwa konserwatywnego,  kontrolującego swoich obywateli z mnogością wszelkiego rodzaju służb, w kierunku budowy nowoczesnego państwa socjaldemokratycznego, odpowiadającego na potrzeby społeczeństwa XXI wieku, czyli takiego, które cechuje otwartość i multikulturowość, wówczas nasze jutro będzie bezpieczne. Stąd hasło „Jutro bez obaw”.

Co do prywatnego hasła Ryszarda Kalisza, wychodzę z założenia, że jeśli chodzi o konkretnego kandydata – w tym przypadku mnie – nie hasło jest najważniejsze, a dokonania. Jestem posłem o długim stażu parlamentarnym i nie muszę docierać do świadomości społecznej oryginalnymi zwrotami, czy wygłupami, które przyciągną zainteresowanie mediów i opinii publicznej. Wydaje mi się, że w mojej dotychczasowej pracy parlamentarnej zapisałem się pozytywnie w pamięci wyborców i moje działania bronią mnie jako kandydata do Sejmu na kolejną kadencję.

Polska to także Polacy mieszkający poza granicami kraju, m.in. w Wielkiej Brytanii. Co im chcecie obiecać jako partia, a co Pan, jako przyszły poseł?
Nie ukrywajmy, że polska emigracja – szczególnie ta na Wyspach Brytyjskich – od czasów otwarcia się Polski na świat po wejściu do Unii Europejskiej znacznie przybrała na sile. Musimy w kraju stworzyć takie warunki, aby Ci którzy chcą wrócić mogli zrobić to godnie, a Ci którzy wiążą swoją przyszłość z krajami, w których obecnie się znajdują wiedzieli, że Polska się na nich nie wypięła i byli dumni z posiadanego obywatelstwa.

Lewica będzie dążyła do zaproponowania korzystnych rozwiązań prawnych w Polsce, które nie będą utrudniały życia, zarówno Polakom, jak i Brytyjczykom. Co jeszcze możemy zaoferować? Przede wszystkim współpracując z naszymi przyjaciółmi z Partii Pracy musimy Polaków zagospodarować tak, aby nie mieli oni problemów z aklimatyzacją w nowym kraju. Można to robić najskuteczniej poprzez tworzenie im miejsc integracji, wychodzenie do polskich społeczności z wieloma inicjatywami kulturalno-społecznościowymi. Z drugiej jednak strony wymaga to chęci ze strony Polaków. Bez nich nawet największe zaangażowanie brytyjskiej lewicy nie będzie przynosiło efektów.

I najważniejsze. Jeśli nie poprawimy sytuacji gospodarczej naszego kraju, wówczas nie damy tej rzeszy ludzi przebywającej na Wyspach możliwości godnego powrotu do Polski. Najważniejsze zadania – także te dotyczące polskiej emigracji – czekają na nas nad Wisłą.

Czy Polacy zza granicy powinni wracać do kraju, do czego wciąż namawia rząd? Czy takie odezwy mają w tych czasach w ogóle sens?
Nie spełniły się zapowiedzi rządzących dotyczące tego, że są recepty na masowy powrót młodych, polskich emigrantów do kraju. Nie ma na to pomysłu i wciąż niejednokrotnie świetnie wykształceni ludzie wolą pracować na Wyspach poniżej swoich kwalifikacji, aniżeli wrócić do kraju i w wyuczonym zawodzie pracować za przysłowiowe grosze.

Obiecywano nam drugą Irlandię, ale na szczęście plany rządu nie zostały w tej kwestii spełnione. Zresztą obiecywano nam ją bez uprzedniego zbadania na czym ów cudowny jak zdawało się 4 lata temu sukces irlandzki bazował. Wszyscy pamiętamy chyba Donalda Tuska – wówczas zwolennika podatku liniowego, któremu Prezydent Kwaśniewski udowodnił podczas debaty, że na “Zielonej Wyspie” obowiązuje podatek progresywny.

Wracając do głównej części pytania. Duża grupa emigrantów wciąż planuje powroty, inni zakorzenili się na Wyspach tak mocno, że swoją przyszłość wiążą dalej z zagranicą. Jako lewica w pełni to akceptujemy.

Akceptujemy prawo do wyboru miejsca zamieszkania i aktywności życiowej, jednak nie oznacza to, że jest nam obojętny los tej grupy ludzi, która dokonała takiego, a nie innego wyboru. Zdajemy sobie sprawę z wagi naszej emigracji dla rozwoju kraju, która znacznym stopniu ratuje nasz system emerytalny oraz pomocy społecznej, śląc do kraju przekazy pieniężne dla najbliższych, opiewające na astronomiczne kwoty. 

Konkludując: sens namawiania jest zawsze, ale samo namawianie nie ma sensu bez odpowiednich konkurencyjnych warunków, jakie Polska mogłaby zaproponować naszej emigracji.

Jak w takim razie można wykorzystać potencjał brytyjskiej Polonii dla dobra Polski?
Przede wszystkim trzeba spowodować, aby nasza Polonia była dumna ze swojej Ojczyzny. Polska musi pokazywać się w świecie jako kraj nowoczesny, otwarty, liberalny światopoglądowo i zapewniający rodakom możliwości godnego życia.

To nie my mamy wykorzystywać potencjał Polonii brytyjskiej. To my – jako rządzący – musimy znaleźć rozwiązanie aby naszej Polonii odwdzięczyć się za to co robi. Bo robi zdecydowanie więcej dobrego aniżeli złego. Argument o podtrzymywaniu polskiej gospodarki przekazywanymi do kraju wpłatami dla najbliższych jest tutaj chyba nie do podważenia.
 
Poprzednie wybory pokazały, iż Polacy chcieli zmian. Czy teraz może nastąpić to samo i który kierunek byłby Polakom korzystniejszy?
Odpowiem w kontekście Polonii brytyjskiej. Oczywiście potrzeba silnego zwrotu w lewą stronę!  Od polskiej prawicy, za jaką trzeba uznać zarówno Platformę Obywatelską jak i Prawo i Sprawiedliwość różni nas jednak rozumienie patriotyzmu! Prawica opowiada się niejednokrotnie za nacjonalistyczno-ksenofobicznym podejściem do tej kwestii. Jak wszyscy na świecie mamy swoje zalety i mamy swoje wady i nie możemy wychodzić z założenia, że wszystko co polskie jest najlepsze. Musimy dawać innym możliwość czerpania z polskiej kultury, jak także poznawać i akceptować inne style życia, wyznania i poglądy.

Nie może być tak, że w ramach tego prawicowego patriotyzmu Polacy wyjeżdżający chociażby na Wyspy utworzą polskie dzielnice, które przerodzą się w getta. Są sytuacje, w których polski emigrant obracając się tylko i wyłącznie z polskim środowisku nie próbuje nawet nauczyć się języka i poznać tamtejszej kultury. Do tego nie można dopuszczać, bo jak kończą się tego typu zjawiska pokazały wydarzenia sprzed kilku lat we Francji!

Wracając do naszego podejścia. Jeśli ktoś dokonał takiego, a nie innego wyboru i dobrze czuje się na Wyspach Brytyjskich, nie będziemy ingerowali w jego decyzję i na siłę ciągnęli go za rękę z powrotem do kraju. Zrobimy jednak wszystko, aby w razie wszelkich problemów z jakimi się emigranci do nas zwrócą, udzielić im niezbędnej pomocy w aklimatyzacji. To zapisuje się w ideach szeroko pojętej lewicy. Tego brakuje nam obecnie stąd w mojej opinii potrzeba gwałtownego skrętu w lewo.

Wkraczamy w decydującą fazę kampanii przedwyborczej. Co uzna Pan za jej sukces, a jaka była jej największa porażka?
Odpowiem krótko. Za wcześnie jeszcze, aby mówić o plusach i minusach. Sukcesów jest wiele. Świetnie przygotowani kandydaci SLD, dużo merytorycznych pomysłów, zwarte szeregi i przede wszystkim wiara w sukces. Stworzyliśmy wiele propozycji, między innymi serwis dla emigrantów, na łamach którego młodzi kandydaci stołecznego SLD rozmawiają z polonią.

Nazywa się on „We know what needs to be done – SLD dla młodych” - to serwis prowadzony na portalu Facebook.

Jeśli chodzi o minusy to może za dużo debatowania o debatach, a za mało merytorycznych dyskusji i rozwiązań ze strony konkurencji. Cierpimy na tym wszyscy.

Zatem na zakończenie – warto głosować na warszawską listę SLD, bo… ?
Bo to lista najlepsza. Lista gwarantująca odsunięcie coraz mocniej zakleszczającej się wokół polskiego społeczeństwa fali konserwatyzmu. Lista, która gwarantuje oddech i więcej swobody, której przecież wszyscy tak bardzo potrzebujemy. Jeśli chodzi o kandydatów na stołecznej liście SLD znajdziecie Moi Drodzy wszystko, czego szukacie. Kandydatów z różnych środowisk, ludzi wykształconych, kandydatów zarówno z dużym doświadczeniem i bagażem życiowym, jak także świetnie przygotowanych kandydatów młodego pokolenia. Warto 9 października oddać swój głos na SLD!


Już 9 października w polskich wyborach parlamentarnych będziemy wybierać 460 posłów i 100 senatorów. Głos Brytyjskiej Polonii będzie jednocześnie stanowił o sile przebicia polskiej społeczności tu zamieszkałej na polityków, którzy przez kolejne cztery lata będą nas reprezentować w polskim parlamencie. Z pewnością warto zatem przyjrzeć się programom poszczególnych partii.

 

 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~jack7878: I found your blog North Face Jackets on Yahoo North Face Denali Jacket and I just wanted North Face Gloves to say that I north face kids think your writing north face jackets for kids is simply stunning! north face hoodie Thanks again north face denali hoodie for providing womens north face denali this content for free.
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Polak oskarżony o gwałt (godz. 10:58)
~: ~Sara napisał:  A ja wiem ze tego nie zrobil bo znim byla

Polak oskarżony o gwałt (godz. 10:54)
~:  

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 07:51)
~Anna Lennox:  Moje życie jest pełne szczęścia, ponieważ DR EDO sprawiło, że

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:11)
~Dora Maxim:  Dzisiaj jestem bardzo szczęśliwy z powodu tego, co DR ISIKOLO zrobi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~toly: Mój były chłopak opuścił mnie i moją córkę od 6 tygodni

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.