prl cooltura
       
Sobota, 07.12.2019 Agaty, Dalii, Sobiesława
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Unia mówi: „sprawdzam”
Unia mówi: „sprawdzam”

Marianna Wielgosz


ostatnia aktualizacja: 2011/07/02 07:46

Mówi się, że Polacy tylko w złych i trudnych momentach potrafią być prawdziwie razem. Wydaje się, że jak nigdy powinniśmy teraz cieszyć się na te słowa.

1 lipca 2011 to dzień, w którym Polska stanęła na czele Rady Unii Europejskiej, czyli głównego organu decyzyjnego Unii Europejskiej. Od tego dnia przez kolejne 6 miesięcy oczy całej Europy i nie tylko będą zwrócone na Polskę. Jeszcze nigdy i nikt nie stawiał przed polską młodą demokracją tak wiele i tak skomplikowanych zadań. Czy się uda? Kuriozalnie będzie to zależało od trudności zadania, w myśl postawionej na początku tezy, że im gorsza sytuacja na świecie, tym więcej wysiłku i dobrej woli z polskiej strony.

Co nas czeka?

Przewodnictwo w Unii Europejskiej to kilka tysięcy spotkań formalnych i mniej formalnych w Brukseli, Luksemburgu i w naszym kraju, w tym także spotkań na najwyższym szczeblu.

Na okres naszej prezydencji przypadają takie wyzwania jak np. przygotowanie budżetu na lata 2014-2020. Wydaje się to tym trudniejsze, że w Europie panoszy się kryzys gospodarczy, a razem z nim rozruchy i narastające problemy wewnętrzne państw członkowskich. Niestety to co dzieje się w Grecji, to może być dopiero początek, a kulminacja problemów przypadnie właśnie na „polskie pół roku”.

Wiadomo też nie od dzisiaj, że pieniądze to najbardziej sporny problem. Zwłaszcza, że o budżet będzie się spierać państwo, którego PKB stanowi tylko 5 proc. unijnego i w dodatku dopiero aspirujące do strefy euro.
Prezydencja to także, a może przede wszystkim, sprawne poruszanie się w kwestiach merytorycznych zarówno na szczeblu politycznym jak i urzędniczym. Do naszych obowiązków należy reprezentowanie Rady wobec instytucji UE, w szczególności wobec Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Polska będzie przez 6 miesięcy prowadzić prace Rady i kształtować jej relacje z partnerami instytucjonalnymi. Będzie również przewodniczyć spotkaniom roboczym i regularnie informować Parlament Europejski o prowadzonych pracach. Chodzi tutaj o to, by nie pozostawić po sobie opinii źle zorganizowanego bałaganiarza.

Traktat Lizboński powołał nowe stanowisko Wysokiego Przedstawiciela ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, w związku z czym dotychczasowe kompetencje Prezydencji w zakresie polityki zewnętrznej zostały ograniczone.

Ograniczone nie znaczy, że na polu polityki zagranicznej nie będzie nic do zrobienia. Wręcz przeciwnie kraje arabskie, to największe wyzwanie. Barack Obama kiedy był w Polsce zachęcał do podjęcia wyzwania, wszak Polska ma wielkie doświadczenie w budowaniu nowej demokracji. Można się teraz spierać jaki kształt ma polska demokracja, a jaki mieć powinna. Jedno jest pewne problem istnieje i już niedługo Europa się przekona, czy temu wyzwaniu podołamy.

Innym sprawdzianem na polu polityki zagranicznej są oczywiście polscy wschodni sąsiedzi. Po pierwsze podpisanie umowy o stowarzyszeniu Ukrainy z Unią. Po drugie, jeśli wierzyć przewidywaniom specjalistów, niedługo może dojść do kryzysu na Białorusi. Wówczas to rząd RP musi zareagować na tę sytuację kryzysową i być bardzo przekonujący. Co może też utrudnić inny cel naszej prezydencji czyli promowanie Partnerstwa Wschodniego.

Kiedy mówimy o polityce zagranicznej nie możemy zapomnieć o kwestiach związanych z bezpieczeństwem energetycznym. Jak powiedział premier Pawlak, dostawy surowców energetycznych do Europy są dobrze zdywersyfikowane. - W wielu miejscach jednak ich przesył ma charakter jednostronny. Unia musi więc rozwijać sieć energetyczną, by ropa i gaz mogły być transportowane w wielu kierunkach.

To tylko najważniejsze wyzwania stojące przed polską prezydencją. Istnieje jeszcze wiele, które mogą całkowitym zaskoczeniem i obyśmy wówczas wykazali się refleksem. Jeśli tak nie będzie można cały czas liczyć na to, że Europa zwróci swoje oczy na to co kulturalna część polskiej prezydencji ma do zaoferowania. A będzie się działo!

„Kultura dla zmiany społecznej”

Nie bez kozery wybrano właśnie takie hasło dla naszej Prezydencji. W związku z wejściem w życie Traktatu Lizbońskiego polityczna rola prezydencji została nieco ograniczona, dlatego też wartość kulturalna wzrosła. Dodatkowo Polska musi się wpisać ze swoimi działaniami kulturalnymi w hasło przewodnie czyli: Europejski Rok Wolontariatu i Aktywności Obywatelskiej.

W ramach polskiej prezydencji w kraju i zagranicą odbędzie się ok. 1400 wydarzeń artystycznych. W 10 stolicach na całym świecie będzie można zobaczyć i przeżyć 400 przeróżnych przedsięwzięć.

Zacznijmy od „naszego”, angielskiego podwórka. Już w pierwszy dzień naszej prezydencji, na placu przy National Theatre w Londynie, można było zobaczyć światową premierę spektaklu „Planeta Lem”. Godzinne, plenerowe widowisko to wizja świata w przyszłości, zainspirowaną prozą Stanisława Lema.
W Polsce natomiast cały 1 lipca to jeden wielki festiwal kultury. W którą stronę się nie obrócimy będziemy mogli usłyszeć i zobaczyć coś ciekawego, często też nowatorskiego.

Osoba, która będzie spacerować po Warszawie 1 lipca będzie miała naprawdę trudny wybór i obawiam się, że nie wystarczy jej jednego dnia, żeby w każdym miejscu gdzie będzie się coś działo, zatrzymać się choćby na 5 minut.

Będzie można usłyszeć muzyków z Grecji i Turcji (grupa Nefesh), grupę Drom – wykona gipsy swing, czy Kapelę ze Wsi Warszawa. A na zakończenie odrobina muzyki alternatywnej, czyli hiszpański zespół Elbicho.

Dzieci, które będą dzielnie towarzyszyć swoim rodzicom, na wypadek gdyby się zmęczyły, będą mogły odpocząć na specjalnie zaprojektowanych fotelach w kształcie dłoni.

Tego dnia będzie też można odwiedzić Centrum Nauki „Kopernik”, czy Filharmonię Narodową.
A późnym wieczorem, od godz. 22.00 będzie można usłyszeć na placu defilad polską muzykę klasyczną, filmową, jazzową i przeboje polskiej piosenki w wykonaniu min. Michaela Boltona, czy Chrisa Bottiego. Dodam, że wstęp jest wolny!

To jest tylko pierwszy dzień naszej prezydencji i tylko Warszawa.

Ile miast, tyle przedsięwzięć!

W Sopocie przez cały lipiec będzie trwała inicjatywa Otwarty Kurort Kultury. Sierpień, to Katowice i przedsięwzięcie z cyklu „TAKK”, dotyczące przestrzeni miejskiej, fotografii i komiksu. A także Białystok i wystawa “Podróż na wschód”, gdzie wspólnie pokażą swoje prace artyści z Armenii, Azerbejdżanu, czy Gruzji. Warto dodać, że jest to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w Polsce. W ramach wystawy będzie też dwudniowa konferencja dotycząca partnerstwa wschodniego.

Wrzesień to przede wszystkim Wrocław i Europejski Kongres Kultury na którym obok siebie zobaczymy: Andrzeja Wajdę – najbardziej utytułowanego polskiego reżysera, Zygmunta Baumana – filozofa, socjologa, eseistę, jednego z twórców koncepcji postmodernizmu, czy Amosa Oza – uważanego za najwybitniejszego, żyjącego pisarza izraelskiego, a wszystko to przy dźwiękach muzyki Krzysztofa Pendereckiego. To co będzie można zobaczyć i usłyszeć w dniach 8-11 września we Wrocławiu, to coś czego jeszcze nikt nie wymyślił i wydaje się, że właśnie to przedsięwzięcie będzie najbardziej zapamiętane przez widownię na całym świecie.

Październik to Lublin i festiwal Najstarsze Pieśni Europy. Będzie to prezentacja najstarszych, muzycznych świadectw kultury tradycyjnej z różnych części Europy. Obok siebie zagrają zespoły z Rosji i Francji. Również w październiku w Krakowie odbędzie się Unsound Festival. Tegoroczna edycja odbędzie się pod hasłem “Szok Przyszłości”.

Listopad to Bydgoszcz, która stanie się stolicą światowego kina, a budynek Opery Nova - Centrum Festiwalowym. Tam właśnie w dniach od 26 listopada do 3 grudnia 2011 odbędzie się XIX Plus Camerimage.

2-4 grudnia to Kraków i prapremiera: „Pasji według św. Łukasza” Krzysztofa Pendereckiego w reżyserii Grzegorza Jarzyny. Ten wybitny polski reżyser chce połączyć w dziele Pendereckiego, nowoczesne środki wyrazu z tradycją misterium.

Jeśli w ciągu najbliższych sześciu miesięcy będziecie w swoich rodzinnych miejscowościach warto żebyście poszukali na stronach internetowych, co dla Was przygotowali włodarze waszych miast. Polska - kulturalna prezydencja zawita właściwie do wszystkich polskich miast, miasteczek i wsi.

To co najlepsze

„Kulturalna prezydencja” to także pokazanie tego, co mamy najlepsze i najbardziej znane. Będziemy chcieli zwrócić szczególną uwagę zagranicznej publiczności na twórczość Karola Szymanowskiego, czy Czesława Miłosza.

Jeśli chodzi o tego pierwszego to głównymi wydarzeniami będą wykonania „Króla Rogera”, „Stabat Mater”, dzieła symfoniczne z udziałem światowej klasy wykonawców w najbardziej prestiżowych salach koncertowych, m.in. La Monnaie w Brukseli, Berliner Philharmonie, Filharmonii Narodowej w Kijowie, Filharmonii Moskiewskiej, Theatre de Chatelet w Paryżu.

Połączenie klasyki z nowoczesnością, to projekt „Audiobook Czesława Miłosza”. Wiersze poety czytane w kilkunastu językach przez gwiazdy światowego filmu i teatru – m.in. niemiecką aktorkę i lektorkę Barbarę Nuesse, chińskiego aktora Tanga Guoqianga, czy belgijskiego poetę Benna Barnarda (po niderlandzku). Oprócz nowatorskiej oprawy ciekawe jest to, że wiersze i język będzie dobierany w zależności od kraju.

Wielkie pieniądze, wielkie nadzieje i wielki znak zapytania

Na zorganizowanie polskiej prezydencji przeznaczone jest 430 mln zł. To dość duża kwota i można mieć nadzieję, że wystarczy, by Rząd RP, tysiące urzędników i wolontariuszy godnie reprezentowali interesy Unii. Trzeba trzymać kciuki za Premiera Tuska, by jego mowa, którą wygłosi 1 lipca, zakończyła się owacją na stojąco.

Choćbyśmy uporali się bardzo sprawnie z budżetem dla UE, gdybyśmy zapobiegli kryzysowi na Białorusi i stworzyli platformę współpracy z krajami arabskimi, to zawsze zważywszy na polski, narodowy sceptycyzm, zawsze ktoś znajdzie dziurę w całym.

Jest jednak jeszcze oferta kulturalno-społeczna. Artyści i naukowcy, którzy będą reklamowali Polskę w Europie w sposób elokwentny i merytoryczny wytłumaczą zasady funkcjonowania w UE. A wszystko stanie się w miejscach, gdzie polityczne kłótnie nie będą miały racji bytu.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 19:35)
~Maria Alexuta:  Prawdziwy czarodziej Dr Isikolo, który czyni cuda dla ludzi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:42)
~Hailey Mateo:  Budzę się codziennie z uśmiechem na twarzy i śpiewam pochwały te

Rozwody w Kościele (godz. 11:32)
~Barbar: A po rozwodzie,odpoczynek zapewniony przez [url]http://joanna.holiday[/url]

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:23)
~Rosalie Dorijan:  To jest świadectwo, które chcę, aby wszyscy je zobaczyli. je

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 18:22)
~Sofia Alen:  Mój chłopak zostawił mnie dla innej dziewczyny. Desperacko p

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.