prl cooltura
       
Czwartek, 18.07.2019 Kamila, Karoliny, Roberta
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
 Oby sakrament wygrał z weselem
Oby sakrament wygrał z weselem

Filip Cuprych


ostatnia aktualizacja: 2011/04/15 12:33

Zbliża się maj, a to dla wielu oznacza I Komunie Święte. Rodzice wpadają w szał przygotowań. Zamawiają i rozsyłają zaproszenia, przygotowują listę zakupów, bo przecież gości będzie wielu, a przede wszystkim, wybierają sukienkę lub garnitur dla dziecka. To przecież pierwsza taka okazja, aby pociechy urzekły wszystkich gości. I tu zaczyna się ból głowy.


Dla niektórych dzień pierwszej Komunii Świętej dziecka jest dniem odświętnym, w pełnym tego słowa znaczeniu. To dzień najważniejszy, co nie pozostaje bez znaczenia, także dla samego dziecka.

Najistotniejsza jest zatem sfera duchowa samego wydarzenia. Ale dla niektórych, z różnych powodów, to też wyścig z tym, co modne, co szałowe, co niepowtarzalne. Byle tylko nie wpaść w tryby niedawno emitowanego w Channel 4 programu dokumentalnego „My Big Fat Gipsy Wedding”.

Garnitury i suknie (prawie ślubne)

Sklepów z sukienkami i garniturami dla dzieci, przystępujących do I Komunii jest wiele. Najłatwiej znaleźć je w internecie. Jednym z takich właśnie sklepów jest littleangelssurrey.co.uk, który oferuje rodzicom stroje komunijne od najprostszych do wyjątkowo wyszukanych. Wydatek, jaki trzeba ponieść w tym przypadku waha się od 39,99 do 170 funtów. Ubrać chłopca na komunię jest zdecydowanie taniej, ale też jest to wydatek rzędu 50 funtów. Rzecz jasna, sukienka czy garnitur może są  najważniejsze, ale nie jedyne. Do niech dochodzą liczne dodatki, bez których I Komunia nie może się obejść. Tak przynajmniej uważają właściciele sklepów internetowych, bo na czymś muszą przecież zarobić. Littleangelssurrey.co.uk sprzedaje na przykład muszki już za 2,50 funta, krawaty za niecałe 5 funtów, koszule za prawie 13 funtów, czy też szelki za 4,50. Nie bez znaczenia jest też to, że można wybrać sobie rozmiar dodatku czy też całego garnituru, który ma na naszą pociechę pasować. Grubszego portfela potrzeba jednak w przypadku dziewczynek, bo, z jakiegoś powodu, coraz częściej stylizuje się je na bardzo młode panny młode.

Do sukni „musi” być zatem dodana tiara. W ofercie littleaglessurrey.co.uk ich ceny wahają się od 9,99 do 29,99 funta. Wiele zależy od ich kształtu, naszpikowania perłopodobnymi drobiazgami, rozmiaru. Jest w czym wybierać, a przecież każda dziewczynka chce być choć chwilę małą księżniczką. Chyba, że niektóre zechcą ograniczyć się do wsuwek, spinek i tym podobnych drobiazgów, w pełnym tego słowa znaczeniu. Ale do bycia księżniczką potrzebne będą także inne akcesoria. Wśród nich są m.in.: welony (od 14 do 29,99 funta), torebki (od 11 do 21,99 funta), rękawiczki (od 7,99 do 11,99 funta), rzecz jasna – buty (od 21 do 40 funtów), białe podkolanówki w granicach 1,50 funta, pamiętnik komunijny w granicach 24 funtów, czy też parasolka, czyli dodatkowy wydatek rzędu 14 funtów.

Konkurencja nie śpi. Innym, równie popularnym serwisem internetowym poświęconym I Komunii jest firstholycommunion.co.uk. Serwis oferuje sukienki dla dziewczynek w cenie od 75,99  do 132,99 funta. Ale oprócz nich także wszelkie dodatkowe akcesoria. Czyli tiary (od 15 do 20 funtów), czy też zaproszenia w granicach 5-6 funtów za sztukę. W przypadku chłopców także i tu jest taniej. Ceny garniturów ustalono na 68 funtów, kamizelki (od 21,99 do 26,99 funta), a krawaty w cenie 10 funtów. Oczywiście, sama uroczystość kościelna i wygląd dziecka to nie wszystko.

Goście gdzieś muszą się spotkać i coś zjeść. Serwis kartkaodciebie.com.pl  oferuje druk eleganckich zaproszeń w cenie od 5 do 7 złotych za sztukę. Przy czym, jest możliwość wniesienia opłaty właściwie w każdym kraju europejskim. Tu obowiązuje przelicznik złotowki na euro, przy użyciu systemu płatności Moneybookers. Każdy jednak, na swój sposób i swoimi drogami stara się zorganizować wszystko to, co, w gruncie rzeczy, zostanie poddane ocenie gości. Ale jest coś, co z każdym rokiem spędza sen z oczu wszystkim. Rodzicom, bo przecież pociecha idzie do I Komunii i ten dzień musi być wyjątkowy pod każdym względem, dzieciom, bo przecież liczą, że ten dzień będzie wyjątkowy pod każdym względem, a także rodzicom chrzestnym i gościom, bo przecież to ma być dzień wyjątkowy pod każdym względem. „Trzeba” więc coś dziecku kupić.

Operacja plastyczna? Czemu nie?

Rowery, zegarki, łańcuszki czy medaliki już dawno przestały być standardowymi prezentami komunijnymi. Z jednej strony, to sami dorośli wpędzają się w pułapkę, bo czasami dzieci nie oczekują zbyt wiele. Ale z drugiej strony, wszechobecny internet i reklamy wyrabiają w dzieciach „gust”, którego lepiej przy I Komunii nie ignorować. A czego oczekiwać, niezależnie od tego, czy sam sakrament jest dla dziecka równie ważny czy nie? Skoro, chcąc nie chcąc, wszyscy w wyścigu po oryginalny prezent uczestniczą, to czemu nie skorzystać na przykład z oferty operacji plastycznej dla dzieci poniżej 16 roku życia? Zabieg korekcji choćby uszu to wydatek rzędu 1.200 funtów. Wydawać by się mogło, że taki prezent spełnia wszelkie wymagania: i przydatny, i oryginalny, no i oczywiście kosztowny. Niestety, ale to, co kosztowne ciągle nie znaczy dobrej jakości.

 Dla zamożniejszej rodziny to nic wielkiego. Wypada jednak przy tym pamiętać o powszechnie znanych przypadkach oszpecenia, kiedy to operacja plastyczna nie przebiegła tak, jak zaplanowano. W internecie roi się od sklepów oferujących komunijne prezenty dla dziewczynek i chłopców. Z reguły są to eleganckie wydania Biblii, złote i srebrne łańcuszki z krzyżykami i medalikami, czy też ramki na zdjęcia, talerze ozdobne. Są to jednak typowe pamiątki, choć i te przybierają coraz bardziej wyrafinowaną formę. Sklep internetowy borngifted.co.uk ma w swojej ofercie na przykład kryształową Biblię za 35 funtów, Biblię w okładce ze srebra z gotyckim krzyżem za 75 funtów, srebrną skarbonkę w kształcie Arki Noego za 18 funtów, srebrne, grawerowane jo-jo za 19 funtów czy też naszyjnik z pereł ze srebrnym sercem za 35 funtów.

W wielu przypadkach dzieci liczą jednak na wyszukane prezenty, a nie tylko pamiątki. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło „unusual gifts” lub „unique gifts”, a wyświetli się masa sklepów internetowych, które  rzeczywiście kusić będą wyjątkowością swoich produktów, ale czy ich przydatność i cena jest w stu procentach uzasadniona? Wyobraźnia dorosłych nie zna jednak granic.

Najważniejsze jest dziecko


W bardzo wielu przypadkach I Komunia Święta ma wymiar materialny i trudno się temu dziwić. Nie ma chyba osoby, która nie zastanawiała się „co by tu kupić” komukolwiek choćby w przypadku urodzin, imienin czy pod choinkę. Tym bardziej jest to naturalne, jeśli w grę wchodzą tak ważne dla dziecka chwile, jak właśnie I Komunia. Zdaniem psychologa, dr Ireny Sorokosz, to sami rodzice nadają temu wydarzeniu taki, a nie inny wymiar, poprzez pryzmat pięknej sukni czy garnituru, wystawnego przyjęcia, a przede wszystkim drogich prezentów.

– Sądzę, że, w większości, rodzice zdają sobie sprawę z tego, na jakie prezenty dziecko liczy i niejednokrotnie starają się sprostać tym oczekiwaniom. Komórki, laptopy, quady i nierzadko chirurgiczna korekcja nosa czy uszu wygrywają z książką, piórem czy zegarkiem. Licytowanie się w grupie rówieśników tym, co kto dostał, jest w pewnym sensie pokłosiem postaw dorosłych wobec tego wielkiego wydarzenia. – mówi Irena Sorokosz. A faktem jest przecież to, że nie zawsze dziecko potrafi sprostać sytuacji, kiedy dostaje „mniej liczący się” prezent czy mniej gotówki.

 – Taka konfrontacja rodzi trudną do zniesienia frustrację i ma swoje konsekwencje na  płaszczyźnie emocjonalnej. Porównywanie się z innymi jest bowiem jednym ze źródeł informacji, budujących samoocenę. Gorzej radzę sobie, słabiej się uczę, zostałem mniej obdarowany, przekłada się na myślenie „jestem gorszy”. Dr Irena Sorokosz podkreśla również, że budowanie poczucia własnej wartości jest naturalną drogą do tego, by dziecko umiało sobie radzić w konfrontacji z innymi. Jest to proces, który powinien towarzyszyć wychowaniu od samego początku.

Samooceny nie można odziedziczyć czy otrzymać w prezencie. Jej relacyjny charakter oznacza, że formuje się ona w kontakcie z innymi. Szczególnego znaczenia w budowaniu poczucia własnej wartości nabierają relacje rodzic-dziecko. – Jeśli rodzice potrafią przekazać dziecku, że w dniu I Komunii to ono właśnie jest najważniejsze, łatwiej jest im ukierunkować jego system wartościowania. Natomiast, bardzo trudno jest wytłumaczyć dziecku, że nie dostanie tego, co być może dostaną jego koledzy i koleżanki, gdy naczelną wartością w domu jest pieniądz, kariera czy rywalizacja. Do I Komunii dziecko przygotowuje się długo, ale rodzice powinni przygotowywać się do tego wydarzenia już od chwili narodzin dziecka, właśnie poprzez odpowiednie uczenie go wartości i kształtowanie jego adekwatnej samooceny. Wówczas o wiele łatwiej będzie dziecku zrozumieć i zaakceptować różnice nie tylko w sytuacji „licytowania się” otrzymanymi podarunkami - dodaje Irena Sorokosz.

Nie zmącić bieli

– To jest wyzwanie dla każdego katechety, każdego, kto naucza i chce przekazać istotę tego sakramentu. To, co jest w nim najważniejsze. A co się wytworzyło, jaka tradycja i nawyki temu towarzyszą, jakie cele i jakie motywy, to już zupełnie inny temat. Przecież najważniejsze jest spotkanie dziecka z Panem Jezusem – mówi ksiądz Mariusz Rarak z parafii Matki Bożej Różańcowej i Świętego Patryka w Walthamstow.

 – Komunia święta jest jednym z sakramentów, które wprowadzają nas w życie Jezusa Chrystusa. Eucharystia jest jednym z najważniejszych sakramentów, bo buduje naszą wiarę. – dodaje. Przez ostatnich 9 lat, ksiądz Rarak pracował na misji w Afryce. Nie sposób uciec od porównań, które jasno pokazują, że tam inaczej podchodziło się do każdego z sakramentów. – Tam nie było żadnych różnic, żadnych oczekiwań, żadnych materialnych aspektów któregokolwiek z sakramentów. Nie można wprowadzać dziecka w świat, który powinien być mu daleki, obcy.

Materia jest nam potrzebna, pieniądze są nam potrzebne, ale nie mogą one zaćmić spraw duchowych. – dodaje. Do I Komunii powinni się przygotowywać także rodzice dziecka. Razem z nim przeżywać istotę sakramentu. Dlaczego tak się staje, że w wielu przypadkach w oczach dziecka komunia to przede wszystkim prezenty?

– Nie wiem. Sam nie wiem jak ja bym się zachował. Pewnie sam też bym coś dziecku przyniósł. Rozumiem, że czasami trzeba dziecku pomóc, wesprzeć, ale to nie powinno odciągać dziecka od przeżywania tego wydarzenia, jakim jest przyjęcie Pana Jezusa. Ktoś powie „to tylko opłatek”. Ale ja wiem, że to jest siła – mówi ksiądz Rarak. Mówi się, że święci wychowują świętych. Jeśli rodzice prowadzą dziecko do sakramentu komunii, przeżywają to razem z nim, to zachowana zostanie istota tego wydarzenia i nie zmieni się ono w wesele. – Przykład idzie z góry. W naszej parafii rodzice są niezwykle zaangażowani w I Komunię. I to jest wspaniałe. Nie są z boku. Uczestniczą w przygotowaniu dziecka do tego wydarzenia.

Przede wszystkim duchowo. Najważniejsze, żeby dziecko nie było tego dnia podzielone wewnętrznie, zdawało sobie sprawę z tego, co jest najważniejsze. Wtedy też nic nie będzie dzielić dzieci między sobą, nie będzie żadnej rywalizacji, licytacji. Prezent zawsze można dać dziecku przed komunią, po komunii. I w ten sposób zachować czystość samego dnia. Niech tego dnia w centrum będzie przede wszystkim dziecko. Niech biel tego święta nie będzie przyćmiona materią, prezentami, jakąś libacją, wystawnym przyjęciem. Niech to będzie prawda przyjęcia Jezusa. I żeby jego samego nie stratować podczas wszystkiego, co sakramentowi będzie tego dnia towarzyszyć - podsumowuje ksiądz Rarak.

To, w jaki sposób i dziecko, i rodzice, i goście będą przeżywać I Komunię zależy od wielu czynników. Ale, jak w każdym przypadku, warto po prostu głębiej zastanowić się nad sensem danego wydarzenia. Zwolnić. I pamiętać, że tego dnia najważniejsze są pociechy. To, jak i w jakim duchu przebiegnie dzień I Komunii zależeć będzie wyłącznie od dorosłych. Najważniejsze wydaje się być to, żeby, kiedy już opadną emocje, móc z czystym sumieniem powiedzieć, że sakrament został należycie przyjęty.

*Wszystkie ceny cytowane w artykule pochodzą ze wspomnianych stron internetowych, z końca marca.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 09:53)
~Franka Mauro:  To najwspanialsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem w swoim

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 09:25)
~Elena Vedran:  Nazywam się Elena Vedran. Bardzo się cieszę, że mogę dzielić si

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 23:55)
~ew: ja z mezem borykamy sie z nimi 5 lat.zero pomocy wreczprzeciwnie ,syn kradn

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 12:50)
~Tasha:  Chcę tylko szybko poradzić każdemu, kto ma trudności w jego zwią

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 14:10)
~Monika Patrik: Przeczytaj, a także skontaktuj się z dr Isikolo, jeśli potrzebujesz

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.