prl cooltura
       
Sobota, 29.02.2020 Lecha, Lutomira, Wiktora
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
 Kradzież elementów polskiego żaglowca?
Kradzież elementów polskiego żaglowca?

Piotr Dobroniak
ostatnia aktualizacja: 2011/04/07 10:50

Dzisiaj w nocy zginęły elementy polskiego żaglowca „STS Fryderyk Chopin”, bez których żaglowiec nie może pływać. Chodzi o reje, na których zawieszone są żagle – czyli podstawowy napęd statku.



Do tej pory, ze względu na opóźnienia w pracy stoczni, zawieszanie rei na gotowych już masztach kontynuowała załoga „Chopina”, własnymi środkami. Dzisiaj w nocy z nabrzeża przy którym zacumowany jest polski żaglowiec, zginęły elementy, których załoga nie zdążyła jeszcze zawiesić na masztach.

Okazało się, że sprawcami są pracownicy stoczni, którzy pod osłoną nocy, bez żadnego ostrzeżenia ani rozmowy z kapitanem jednostki, zabrali reje i umieścili je w zamkniętej hali na terenie stoczni. Tym samym załoga nie może dokończyć remontu.

- Chcieliśmy, żeby statek był gotowy do rejsu zanim zostaną dopełnione wszelkie formalności ze ściągnięciem aresztu - mówi Krzysztof Olczyk, pierwszy mechanik na statku. – Jesteśmy zdziwieni i zażenowani zachowaniem Anglików – mówi.

Podobnie wypowiada się kapitan polskiej jednostki Tomasz Ostrowski – Nie rozumiem takiego postepowania. Przecież i tak nie możemy wypłynąć z portu bo nałożony jest na nas areszt. Nie wiem dlaczego nie pozwalają nam dokończyć remontu? – mówi nie kryjąc zdziwienia. – Najgorsze jest to, że pracownicy stoczni przyszli pod osłoną nocy. Nie rozmawiali z nikim na statku. Nie poinformowali mnie o tym, co chcą zrobić. Dla nas każdy dzień jest ważny. Teraz wiemy, że nie zdążymy wrócić przed świętami do Polski – kończy.

Swojego oburzenia nie kryją również żeglarze w Polsce. – Już nie wiem co myśleć o tej stoczni. Z jednej strony byli dla nas niesamowicie uprzejmi, a tutaj taki numer – mówi Marcin Tyfa, drugi bosman oraz nauczyciel matematyki, podczas ostatniego rejsu Szkoły pod Żaglami. – Zachowują się jakby budowali babki z piachu i ktoś miał zabrać im wiaderko z piaskownicy – kończy nie kryjąc wzburzenia.

- To jest na swój sposób niesamowite – mówi z kolei Mateusz Potempski, szef „Bractwa Brygowego”, stowarzyszenia które wspomaga „Fryderyka Chopina”, pierwszy oficer podczas ostatniego rejsu „Chopina”. – Trudno mi to oceniać, ale takie zachowanie jest co najmniej nie fair – puentuje.

Ze względu na wydarzenia z ostatniej nocy, jest już raczej oczywiste, że żaglowiec nie będzie mógł powrócić z załogą do Polski przed Świętami Wielkanocnymi. Wedle ostatnich informacji od armatora, areszt jednostki miał zostać zastąpiony gwarancjami bankowymi, żeby statek mógł opuścić port w Falmouth, do którego został odholowany po utracie masztów w październiku zeszłego roku.
Postępowanie stoczni jest niezrozumiałe również z tego powodu, że za remont miał płacić ubezpieczyciel.

- I co? Podejrzewali, że załoga ucieknie statkiem rejowym którego maszty mają kilkadziesiąt metrów? Taki żaglowiec jest przecież bardzo trudno wytropić na morzu – ironizuje Marcin Tyfa. – Pewnie bali się, że żaglowiec pod pełnym zanurzeniem ucieknie z portu. Takie przypadki przecież zdarzały się w historii polskiej marynarki – dodaje z uśmiechem Mateusz Potempski.

Nie udało nam się skontaktować ani z zarządem stoczni w Falmouth ani z armatorem jednostki.

Oświadczenie PZU S.A.

W związku z tym, że w niektórych mediach pojawiły się nieprawdziwe informacje dot. odszkodowania dla armatora STS Fryderyk Chopin pragnę poinformować, iż odszkodowanie zostało wypłacone w lutym 2011 roku.

Michał Witkowski
Rzecznik Grupy PZU

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~nie no!: nie wierze....

odpowiedz
 ~fan:  To co wyprawia stocznia w Anglii to jest wielkiie ...chamstwo. Nie ma słow na to ............. jeszcze popamietają!!!!!
odpowiedz
 ~cook:  Fachowcy w Anglii wiedzą jak robić kasę.Malowali maszty 3 tygodnie-WAŁKIEM,reje w podobny sposób i bukszpryt zamiast na kei to po zamontowaniu.Zwalniają nas jak tylko mogą a za każdy dzień postoju wystawiają słony rachunek,biznes jest biznes tylko my jelenie!!!!
odpowiedz
 ~to jest temat: na film to jest temat....
Bareja byłby wniebowzięty!

odpowiedz
 ~: chodzi o dzien, czyli 20 marca
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Rusza produkcja pociągów dla nowej linii metra (godz. 16:51)
~alex: Londyn

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 00:42)
~blessing: To moje świadectwo o dobrej pracy człowieka, który mi pomóg

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:33)
~Valentino Emil:  Z obfitości serca usta mówią. Nazywam się Valentino Emil. M

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:10)
~caro:  Całkowicie zaufałem Dr Omoogunowi całkowicie od czasu, gdy rozmawi

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 05:31)
~sheri: CHCĘ ZREALIZOWAĆ SWOJE ŚWIADECTWO nazywam się Sheri z USA

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.