prl cooltura
       
Sobota, 24.08.2019 Bartosza, Jerzego, Maliny
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
 Egipt, Libia i cholerne manifesty
Egipt, Libia i cholerne manifesty

Agnieszka Bielamowicz


ostatnia aktualizacja: 2011/03/04 15:31

W wielu brytyjskich, niemieckich i amerykańskich miastach mieszkańcy wyszli na ulice manifestując swoją solidarność z Libijczykami. Wołanie o demokrację, jej pragnienie i wsparcie okazane nie tylko Libii, ale Egiptowi i wszystkim innym krajom, w których ostatnio wybuchły zamieszki pokazuje jak mocnym jest zaangażowanie Europy i innych kontynentów w afrykańskie konflikty.


Da się jednak słyszeć i głosy o tym, iż  - cytując młodego Brytyjczyka – „cholerne manifesty poparcia z afrykańskimi flagami w centrum brytyjskiego miasta to żenada i kompromitacja”. Szokiem jest usłyszeć takie słowa w 2011 roku, w państwie, które robi wszystko, aby na międzynarodowej arenie uchodzić za kraj tolerancji, równości i poszanowania wszystkiego, co oficjalnie należy szanować.

Stanisław Jerzy Lec twierdził, iż „ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko”. Fakt.
Dziś bliżej jednak do finalistów Top Model i X – Factor, niż do tych, którzy na placu Tahrir dali się zastrzelić w imię przemian, które mają odwrócić bieg historii. Gdyby nawet pojawili się protestujący w tej samej intencji na Trafalgar Square, w Nowym Jorku, Paryżu i Barcelonie, byłaby to raczej egzotyczna ciekawostka, niż coś, co przykuwa uwagę statystycznego obywatela tak zwanego cywilizowanego – czyli zachodniego – świata.

Kapuściński, który na własne oczy widział nie tylko to, co w marzeniach chcą zobaczyć tysiące ludzi, ale i narodowe tragedie na wszystkich kontynentach, napisał, że podbijająca świat Europa na spotkanie z innymi cywilizacjami wysyłała kiedyś „swoich najgorszych, najbardziej odrażających przedstawicieli”. Chodziło mu o to, iż w podróż ku nieznanym lądom wysyłano statki naszpikowane kryminalistami i społecznymi wyrzutami. Może poniekąd dlatego historia innych krajów często jest wielu obojętna, nawet dziś.

Kiedy w Polsce rodziła się Solidarność, zwrócone były na nią nie tylko oczy Bono i Watykanu, ale i świata. Wspierali ją intelektualiści i prości ludzie. Dziś o Libii czyta się z nudów w porze lunchu, albo ogląda demonstrantów spalając kalorie na siłowni. Komercjalizacja i życie w społeczeństwie, gdzie bardziej liczy się nowy iPod niż nowy ustrój w afrykańskim kraju sprawiają, iż oczy Europy zamykane są nie tylko na tajfuny w zakątkach Trzeciego Świata, ale i na większość problemów poza granicami własnych krajów. Otwierają się rzadko i najczęściej tylko tym, którzy na tegoroczne lato zaplanowali swój urlop w Kairze, Tunezji i Maroko.


• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~jesionka:  Mocne słowa, duzo gorzkiej prawdy o nas, do przemyślenia!
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 15:52)
~Hailey Zoran:  Chcę podziękować dr Isikolo, bardzo potężnemu rzucającemu czary

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:37)
~Barbara Adam:  Dr Isikolo jest po prostu najlepszym rzucającym zaklęcia i pomocnik

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:48)
~Ivona Andrej:  DR ISIKOLO najlepszy internetowy rzucający zaklęcia przywraca moje

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 17:12)
~Shannon: Nazywam się Shannon. Pozdrowienia dla każdego, kto czyta to świadectwo.

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 14:13)
~Katarina Jojkic:  Nigdy nie widziałem wielkiego rzucającego zaklęcia, takiego jak DR

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.