prl cooltura
       
Niedziela, 17.11.2019 Grzegorza, Salomei, Walerii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
  „Przełom nastąpi za 3-4 lata"
„Przełom nastąpi za 3-4 lata"

Sylwia Milan


ostatnia aktualizacja: 2011/02/17 12:36

Piotr Najsztub - popularność w latach 90-ych przyniósł program „Tok szok” (prowadzony z J.Żakowskim w TVP, a później w Polsacie). Był redaktorem naczelnym „Przekroju”. Dziś dziennikarz tygodnika „Wprost” i „Viva”. Właściciel restauracji „Przegryź”. www.wprost.pl

Minął styczeń. Czy zauważył Pan to?
Czas stanął w miejscu i to miejsce nazywa się Smoleńsk. Nie przybywa nam żadnych faktów, ale wszystko wokół tego się toczy. Od wielu miesięcy nie zdarzyło mi się zrobić wywiadu, w którym nie pojawiłoby się słowo „Smoleńsk”. Trochę te miesiące do siebie podobne.

W takim razie nie będziemy mówić o katastrofie.
Może styczeń był o tyle inny, że toczyła się w nim debata, która ma ręce i nogi. Rząd chce przenieść część składek z OFE do ZUS, a publicyści, ekonomiści, w tym Balcerowicz, są temu przeciwni. Dyskutują, publikują artykuły. To jest pewne novum, bo do tej pory takich debat nie toczyliśmy.

Czy tym, którzy ją rozpoczęli, uda się skończyć?
Moim zdaniem, debata zakończy się tym, że rząd te pieniądze przesunie z OFE do ZUS, ale przynajmniej jest tu lekcja demokracji. Opór ekonomistów spowoduje, że część wyborców PO nie będzie na nich głosowała, bo uwierzyli Balcerowiczowi. Przeczytałem w tej sprawie z 20 sążnistych artykułów i nie mam zdania. Nie wiem.

A jak Pan widzi swoją emeryturę?

Nie wierzę, że będę ją miał. Będę musiał pracować do końca życia.

Nie wyobraża Pan siebie pod palmami, jak w reklamach?

Nie, chociaż co miesiąc sporo mi się zabiera.

W styczniu wprowadzono nowe stawki podatku VAT w Polsce. Pana to dotknęło, bo prowadzi działalność gastronomiczną.
Jako dziennikarz też jestem na działalności gospodarczej, wystawiam faktury, mam własną firmę. Teoretycznie mnie to też dotyka, bo wszystko jest o ten jeden procent droższe.

Czy to był dobry pomysł?
To był prosty pomysł. Najłatwiej podnieść podatki. Rozumiem, że rząd musi skądś wziąć, żeby nie znaleźć się w sytuacji węgierskiej. Ale oprócz takich pomysłów brakuje mi sposobów na zarabianie, zamiast wydawanie już tych, które są. Takich rozwiązań nie widać. Właściwie co poniedziałek w gazetach rząd wycofuje się z jakichś programów, a to nie wybuduje jakiejś drogi, a to nie kupi wagonów na kolei. Widzę tylko oszczędności i podnoszenie podatków, co mało budujące, bo niczym dobrym skończyć się nie może, bo w dłuższej perspektywie nic nie załatwia. Premier Tusk w roku wyborczym na pewno nic nie będzie chciał zrobić z rentami, które w skandaliczny sposób są rozdawane. Kiedyś krzyczał o tym Balcerowicz, ale też nie dał z tym rady, też ze względów politycznych. Wszyscy, którzy komentują scenę polityczną, mają podstawowy problem - jak dalece można się posunąć w krytykowaniu rządu, by nie przydawać tym skrzydeł Jarosławowi Kaczyńskiemu. Spora grupa komentatorów boi się ponownego objęcia władzy przez PiS. Takie rządy oznaczałyby przez długi okres rozliczenia posmoleńskie, karanie winnych domniemanych lub prawdziwych. W czasach kryzysu to niedobre, dlatego wszyscy w takim klinczu tkwią.

W styczniu zmarł Krzysztof Kolberger, polski aktor filmowy i teatralny. Miał 60 lat. Znał go Pan?

Rozmawiałem z nim raz. Zrobiłem wywiad o chorobie i umieraniu. Swoje życie miał całkowicie podporządkowane medycznemu reżimowi w jakim funkcjonował. Jednocześnie cały czas był aktorem, robił to, co chciał robić. Miał wizję śmierci. Ani się jej nie bał, ani przesadnie nie zapominał, że istnieje. Mówił, że czeka na nią z pewnego rodzaju ciekawością, jak każdy człowiek wierzący. Chyba od niego w Polsce zaczęło się to oswajanie z chorobami. Był pierwszym, który dokonał publicznego coming out, więc odegrał dużo większą rolę, niż na przykład Palikot. Mówienie o chorobach i ułomnościach jest ważne społecznie, bo pozwala ludziom chorym wierzyć, że nie są sami i wykluczeni. W tym sensie odszedł ktoś ważny.

Izabela Łukomska-Pyżalska, była modelka, nowym szefem Warty Poznań. Czy interesuje się Pan sportem?
Widziałem jej wywiad telewizyjny. Rzeczywiście, urodę ma zniewalającą.

Co może pomóc tej drużynie?
Studiowałem w Poznaniu przez parę lat. Nie wiem, czy Pani widziała stadion Warty? Ta pani musiałaby być herosem, by coś z tym zrobić, bo to kompletny upadek tego klubu. Nie wiem kto musiałby się w niej zakochać, by pomógł jej postawić Wartę na nogi. W polskich związkach sportowych panuje szowinistyczne i urzędnicze chamstwo jeszcze z PRL-u. Z tego powodu dobrze, że kobiety trafiają do klubu, bo siłą rzeczy wnoszą zupełnie inny język. W ich obecności nie sposób zachowywać się w utarty dotychczas sposób. Dlatego, im więcej kobiet, tym lepiej, chociaż nie wierzę, aby dały sobie z tym radę.

Platforma Obywatelska ustaliła, że wybory parlamentarne odbędą się 23 października.                                                                                                    
To jest zabawne, że Platforma na wewnętrznym zebraniu ustala termin wyborów, przecież powinien robić to prezydent w porozmieniu z szefami klubów. To, że oni sobie ustalili sami, uważam za pewnego rodzaju skandalik. Wiadomo, że prezydent i tak by się zgodził, ale chodzi o sam fakt, pozory powinny być zachowane. A tak, dosyć butnie i nie licząc się z nikim PO sobie ogłosiło. Może Bronisław Komorowski będzie chciał dać prztyczka w nos Platformie i powie, że nie 23 października, tylko 1 listopada. Miejmy nadzieję. Tak by się przydało.

Janusz Palikot złożył mandat. Legitymację poselską oddał na na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy tracimy na odejściu posła Palikota?                                                                                                                                                                                                                                 Myślę, że to koniec działacza społecznego Janusza Palikota, chociaż może nie, bo działaczem społecznym to on nigdy nie był. Kiedy był częścią partii rządzącej tolerowaną przez premiera, a potem prezydenta, to był ważny i jego głos, niekiedy nawet histeryczny, był inaczej postrzegany. Teraz, gdy odszedł, stał się śmiesznym człowieczkiem, który mówi różne rzeczy, ale żadna siła za nim nie stoi.

Mastać.                                                                                                                                                                                                                                   
Nie będzie. To widać po jego objazdach po kraju.

To dla nas dobrze, czy źle?  
                                                                                                                                                                                                              
Nie wiadomo, bo nigdy nie usłyszeliśmy spójnej wizji, którą mogłaby propagować partia, którą by stworzył.

To nie jest osoba, która poszła do polityki po pieniądze. Chciał coś zrobić, tak jak wcześniej w tygodniku „Ozon”. Gdyby mu się udało zorganizować partię, to byłaby ciekawa alternatywa dla wyborców.                                                                                                                                                      Rzeczywiście, na polityce nie chce robić pieniędzy, bo ma ich wystarczająco dużo, chociaż ile, tak na prawdę nie wiemy. Tutaj motorem było ego. Chciał je zaspokajać, przy okazji mając nadzieję, że to coś w końcu zmieni. Na dłuższą metę okazuje się, że nie można na tym budować partii. To się udało tylko Jarosławowi Kaczyńskiemu...

... w innych czasach.                                                                                                                                                                                                                  ...w innych czasach i z przeszłością, która go broni. Janusz Palikot ma tylko sławę, w jednych kręgach złą, w innych dobrą. Tu nie było w ogóle szans, by coś zrobił. Podobnie jak PJN, które nawet nie potrafi się odróżnić od Kaczyńskiego. Brakuje im konkretnych propozycji, bo to, że się odeszło od Kaczyńskiego nie jest żadną propozycją, ani atutem.

A przynajmniej dobrze się zaczął Panu ten rok?                                                                                                                                                                     Nikt nie ma wrażenia, że będzie to jakieś przełomowe 12 miesięcy.

Nie ma Pan oczekiwań wobec 2011?
On jest jednym z tych roków, które muszą minąć.

Nic spektakularnego się nie wydarzy?                                                                                                                                                                                  Nikt tego nie oczekuje, bo większość Polaków zajmują inne rzeczy: kurs franka, żłobki. Ludzi zajmują proste, bytowe sprawy, by jak najlepiej i najwygodniej urządzić swoje życie i mieć jeszcze na coś czas, na kino, teatr, zabawę. I dobrze. Społeczeństwo musi mieć kilka takich lat. Czas byśmy wkraczali w jakiś przełom i wymagali dużych zmian od polityków nastąpi za 3-4 lata. Kiedy minie quazi euforia związana z Euro 2012. Obudzimy się po, będziemy mieć ogromne stadiony i nic więcej, wtedy ludzie zapytają, co dalej. Już pieniędzy na drogi i kolej nie będzie.

I końca świata w 2012 też nie będzie.                                                                                                                                                                                 
Potomkowie Azteków i Majów wycofali się z przepowiedni.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Plaga XXI wieku (godz. 13:36)
~Jacek:  Dorota Maglo dostala dom od cansilu i podnajmuje ludziom pokoje, nie

Plaga XXI wieku (godz. 13:26)
~Jacek:  Dorota Maglo to osoba ktora wpedza ludzi w depresje

Branża motoryzacyjna niepewna przyszłości po Brexicie (godz. 11:57)
~aleksander: upadek przemyslu  motoryzacyjnego w UK

Wielka Brytania najpopularniejszym kierunkiem emigracji Polaków (godz. 11:16)
~aleksander: Koniec masowych wyjazdów Polakow doUK

Tani przewoźnicy zapowiadają wzrost liczby obsługiwanych pasażerów w Polsce (godz. 11:13)
~aleksander: Sytyacja linii lotniczych po wyjściu UK znacznie się skomplikuje

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.