prl cooltura
       
Środa, 08.07.2020 Arnolda, Edgara, Elżbiety
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Dziękuję, zostaję.
Dziękuję, zostaję.

Martyna Porzezińska


ostatnia aktualizacja: 2008/11/10 07:05

W ciągu ostatnich kilku tygodni zewsząd dobiegały nas pogłoski o masowych powrotach emigrantów do Polski. Miał nas do nich popychać tutejszy kryzys gospodarczy, słaby kurs funta oraz widmo masowych zwolnień. Ale i ja i Wy ciągle tu jesteśmy.

No bo dlaczego mięlibyśmy wracać, skoro w Polsce średnie zarobki są ciągle niższe niż na Wyspach, bezrobocie jest tam ciągle wyższe, a w porównaniu z innymi obywatelami Unii Europejskiej przeciętny Polak mieszkający w Polsce jest zamożniejszy tylko od Bułgara i Rumuna.

Kasia i Paweł są młodziutką parą, która od ponad dwóch lat mieszka w Bristolu. Zgodnie twierdzą, że na razie nie chcą wracać do Polski: - Ciągle nie poprawiło się tam na tyle, by przekonać nas do powrotu. Tutaj poziom życia jest o wiele wyższy. Nawet ktoś, kto zarabia minimalną stawkę jest w stanie żyć na dobrym poziomie. Ja jestem bez studiów, większego doświadczenia zawodowego, nie mam tyle oszczędności, żeby otworzyć własny biznes, więc jaką pracę mogłabym znaleźć po powrocie do Polski? – pyta retorycznie Kasia, która na Wyspach zatrudniona jest w biurze.

Paweł, pracujący jako monter okien tłumaczy z kolei, że w Polsce ciągle nie wiele osób stać na takie luksusy jak wakacje w ciepłych krajach. A jego wspólnik właśnie wrócił z Egiptu. – Ludzie powoli się tu ustawiają. Mieszkają całymi rodzinami, mają fundusze emerytalne, kupują mieszkania i wbrew temu co mówią media wcale nie myślą o powrocie.

Emigracja długoterminowa

Z takimi opiniami zgadza się socjolog Leszek Gajos: – Młodzi emigranci mają przecież znajomych, którzy zostali w kraju. Dowiadują się, jak wygląda nasz rynek pracy. Jeśli mają na Wyspach ugruntowaną pozycję, zostają.

Zdaniem specjalistów wielu Polaków woli też przeczekać kryzys w Wielkiej Brytanii niż w Polsce, bo tu sytuacja jest bardziej przewidywalna. – Poza tym zmiana pracy w tej chwili obarczona byłaby zbyt dużym ryzykiem – twierdzi Krystyna Iglicka, ekspert od spraw migracji Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Sytuacja, w której globalny kryzys zatrzymuje imigrantów zamiast zachęcać do powrotu, to z resztą znany od dawna mechanizm. – Podobnie było już w 1973 r. podczas kryzysu paliwowego. Wtedy również wszyscy spekulowali na temat powrotów emigrantów do swych krajów. Tak się jednak nie stało. Ukuto wówczas powiedzenie, że nie ma bardziej stałego imigranta niż imigrant czasowy – opowiada Iglicka.

Funt kontra złotówka

Wśród wielu emigrantów zrewidowanie ewentualnych planów na powrót do kraju spowodował też niedawny wzrost wartości funta. 23 października jego średni kurs wyniósł 4,85 zł., osiągając najwyższą wartość od ośmiu miesięcy. – Nikt się nie spodziewał, że sytuacja tak drastycznie się zmieni. Jeszcze dwa miesiące temu słyszałem prognozy mówiące o tym, że do końca roku funt spadnie do 3 zł – mówi pracujący w jednej z restauracji w Birmingham Wiesław, który chciał wracać z rodziną do Polski, ale się rozmyślił.

I choć w ubiegłym tygodniu złoty ponownie zaczął się umacniać, to zdaniem ekonomistów jego potencjał spadkowy jeszcze się nie wyczerpał. Według Damiana Rosińskiego z Capital Management, przy bardzo mało płynnym rynku międzybankowym wahania złotego są duże i nie jest wykluczone, że przy tak wysokiej niepewności złoty może jeszcze stracić w najbliższym czasie na wartości.

 

Siła nabywcza funta i złotego

I tak osłabienie złotego względem funta z jednej strony dało nam nadzieję, że ciągle opłaca się pracować w Wielkiej Brytanii, z drugiej zaś pokazało, że wahania wartości walut są często nieprzewidywalne. Rozważając za i przeciw powrotu do kraju warto więc porównać siłę nabywczą funta i złotówki. To ona określa ile dóbr możemy kupić za jednostkę danej waluty (patrz ramka).

Według Adama Pawłowicza, dyrektora londyńskiego Centrum Finansowego mBank-u dużo się ostatnio wydążyło jeśli chodzi o siłę nabywczą polskiej i brytyjskiej waluty:  – Siła nabywcza funta bardzo mocno się osłabiła, a złotówki wzmocniła , ale myślę, że jeszcze dużo czasu musi upłynąć zanim te wartości się zrównają. Tutaj w dalszym ciągu średnia płaca wynosi w granicach 25 tys. funtów rocznie, podczas gdy w Polsce raptem udało nam się przekroczyć 3 tys. złotych miesięcznie (3.228,98 zł - przyp. aut.), co daje maksymalnie 8 tys. funtów rocznie,  czyli trzykrotnie mniej. Oczywiście koszty życia w Wielkiej Brytanii są wyższe, ale też nie wszystkie. Koszty wynajmu, czy zakupu nieruchomości w dalszym ciągu są wysokie, ale jeśli chodzi o żywność i ubrania to różnica ta nie jest tak duża. Dla przeciętnego mieszkańca warunki życia w Wielkiej Brytanii są korzystniejsze niż w Polsce, oczywiście dopóki ma pracę, lub nie ma problemów z jej znalezieniem – tłumaczy Pawłowicz.

Poziom życia

Wprawdzie pensje Polaków powoli zaczynają zbliżać się do poziomu wynagrodzeń obywateli państw europejskich należących do Starej Unii, ale poziom życia w Polsce jeszcze długo może odbiegać od unijnych standardów.

Pensje wśród nowych państw członkowskich rosną, ponieważ gospodarka tych krajów szybciej się rozwija. Co więcej, po otwarciu granic i exodusie specjalistów ci, którzy zostali są cenieni. Rosnące zarobki nie są jednak wskaźnikiem wzrostu zamożności społeczeństwa – jest nim dochód narodowy przypadający na jednego mieszkańca (PKB per capita) przy uwzględnieniu siły nabywczej ludności (parytetu siły nabywczej - patrz ramka). A ten jest niestety w Polsce bardzo niski - naszą zamożność szacuje się zaledwie na 55 proc. unijnej średniej. Według danych opublikowanych pod koniec czerwca przez Eurostat, biedniejsi od Polaków są tylko Rumuni i Bułgarzy. Najwyższy poziom PKB per capita odnotowano w Luksemburgu (276 proc. średniej), na następnym miejscu znalazła się Irlandia (146 proc.), a później Holandia (131 proc.). Wielka Brytania osiagnęła dochód na głowę bliski unijnej średniej – 115 proc. Szacuje się, że nawet jeśli tempo wzrostu płac w Polsce się nie zmieni, to dogonienie naszych zachodnich sąsiadów zajmie nam co najmniej 20 lat.

Bezrobocie

Niektóre media jako potencjalną przyczynę masowych powrotów emigrantów do Polski podawały wzrost bezrobocia na Wyspach. – Trzeba jednak pamiętać, że jeśli mówimy o wzroście bezrobocia w Wielkiej Brytanii, to w pesymistycznym wariancie dojdzie ono do 5, 5  – 6 proc. Dalej więc będzie istotnie niższe niż w Polsce – zauważa Adam Pawłowicz.

Co więcej, światowy kryzys finansowy także w Polsce spowoduje wzrost bezrobocia. Zdaniem Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), październikowe notowania wskaźnika rynku pracy świadczą o słabnącym tempie spadku bezrobocia w Polsce. Według zeszłotygodniowych informacji dziennika „Polska”, w przyszłym roku stopa bezrobocia, która dziś wynosi 8,9 proc., może przekroczyć 10 proc.

Sygnałów świadczących o tym, że sytuacja na rynku pracy się pogarsza, jest coraz więcej. Największy polski portal Pracuj.pl zanotował w trzecim kwartale br. znaczny spadek liczby ofert: zgłoszono ich zaledwie 54,8 tys. - o 2,5 tys. mniej niż w II kwartale.

Mniej ofert pracodawcy zgłaszają też do urzędów pracy. Jak podał GUS, we wrześniu 2008 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 105,3 tys. ofert pracy, przed rokiem - 106,4 tys. Coraz więcej firm zapowiada natomiast zwolnienia: we wrześniu aż 236 zakładów pracy zadeklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 15,6 tys. pracowników, podczas gdy przed rokiem 133 takie zakłady zapowiadały redukcję 5,8 tys. etatów.

Should I stay or should I go?

Mieszkający w Wielkiej Brytanii Polacy dalecy są od dylematu dręczącego wokalistę legendarnej brytyjskiej grupy The Clash, który w jednej z piosenek pyta „mam  zostać, czy iść?”. Według prof. Krystyny Iglickiej, emigranci doskonale zdają sobie sprawę z tego, iż Polska nie jest jeszcze krajem „mlekiem i miodem płynącym”, a w regionach, z których pochodzą, nadal nie ma pracy. – Poza tym wielu z nich zdążyło się już zorientować w brytyjskim czy irlandzkim systemie socjalnym, a zasiłki, które otrzymują, pozwolą im przetrwać kryzys – tłumaczy prof. Iglicka.

Jak z kolei podsumowuje Grzegorz, który od sześciu lat pracuje w Londynie jako murarz, nie ma sensu panikować, bo obecna sytuacja to powtórka z początku lat 90: - Skoro wtedy Wielka Brytania wyszła z kryzysu, to wyjdzie i teraz. Zła passa potrwa może jeszcze rok, półtora, a później wszystko się unormuje”.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
Sonda
Czy w najbliższym czasie zamierzasz wrócić do Polski?




 ~Polonus: W sumie ciekawy artykuł na ważki Temat, mimo "nieuporządkowanej treści" :) ale gdy ujrzałem taki "kwiatek": "... dużo się ostatnio wydążyło ..." - zamiast "po polsku" wydarzyło, to po prostu... wymiękłem :)
odpowiedz
 ~Mac,Leicester: Artykul opowiada tylko historie osob ktore tu za chlebem i chyba 1szy raz na Zachodzie...A przeciez wielu z Nas tu przyechalo by po prostu mieszkac w innym kraju- z ktorym chyba mamy jakis karmiczny zwiazek od 2 Wojny albo i dluzej-a Autorka chyba tylko cash widzi-artykul dlugi,banalny i tylko na tzw poziomie fizycznym- a legendarny zespol to The Clash a nie Cash haha....
odpowiedz
 ~Marek Ogarek: wracam,papierosy mi sie skonczyly,ale wracam na Bialosrus tam jeszcze normalne ceny.W Brzesciu Litewskim mozna tez wypic samogonu i bedzie pochod na 1 maja,jak zawsze!!!
odpowiedz
 ~autorka: Doskonale wiem, ze zaspol to The Clash. Prosilam, zeby redakcja poprawila bledy, ale niestety nikt sie z tym nie spieszy. A jesli chodzi o to ze artykul jest banalny, to choc przyjmuje krytyke, zastanawiam sie co wedlug pana Mac'a (bo to chyba pan) nie jest banalne?
odpowiedz
 ~ale jaja...: "Doskonale wiem, ze zaspol to The Clash. Prosilam, zeby redakcja poprawila bledy, ale niestety nikt sie z tym nie spieszy. A jesli chodzi o to ze artykul jest banalny, to choc przyjmuje krytyke, zastanawiam sie co wedlug pana Mac'a (bo to chyba pan) nie jest banalne?" Ale jaja! Dziennikarka podważa wiarygodność własnej redakcji... hehehe Ciekawe co na to przełożeni :)))
odpowiedz
 ~...: ludzie pracujacy dla portalu nie sa przelozonymi autorow artykulow zaczerpnietych z magazynow, to dwie oddzielne rzeczy
odpowiedz
 ~MagdaM: Prawdę mówiąc, to na wszystkich polonijnych portalach pełno jest teraz błędów. Może nie mają pieniędzy, żeby płacić komuś za sprawdzanie poprawności językowej.
odpowiedz
 ~polak: ~Polonus: W sumie ciekawy artykuł na ważki Temat, mimo "nieuporządkowanej treści" :) ale gdy ujrzałem taki "kwiatek":"... dużo si...
slowo zamiast takie gwarowe panie polonisto a wymiękłem.. dzie ty sie jezyka uczyles panie polonisto??

odpowiedz
 ~ja: ~Mac,Leicester: Artykul opowiada tylko historie osob ktore tu za chlebem i chyba 1szy raz na Zachodzie...A przeciez wielu z Nas tu przyechalo by po prostu mieszkac w ...
jaki to niby zwiazek mamy z tym krajem? ze Sikorskiego zabili czy ze nam pomogli w 1939? piszesz cos o czym nie masz pojecia.. w artykule podstawy w prosty i wyrazny sposub przedstawione co ty chciałes doktorat przeczytac? ciekawe ile zaplacila redakcja za ten artykul

odpowiedz
 ~Mac,Leicester: Szanowna autorko-artykul na pewno `technicznie`poprawny,ale banalny bo juz x osob opisywalo takie wátki...Aale jaja-dzieki!!ja:wlasnie taki zwiazek,moze to Ty niewiele rozumiesz...jesli masz pojecie,to-zachowaj dla siebie,mnie Twoje komentarze i pouczenia nie potrzebne...
odpowiedz
 ~zdruzgotana: Mac, Leicester - jesteś takim analfabetą, że trudno pojąć o co ci chodzi. Może jeszcze trochę nauki by się przydało?
odpowiedz
 ~fish and chips: Polacy, którzy wrócili z Wielkiej Brytanii do kraju oprócz funtów przywieźli coś jeszcze - upodobanie do brytyjskiej żywności i napojów - podaje serwis Independent.co.uk. ....no i dobrze,ile mozna kielbase czosnokowa jesc???i popijac zsiadlym mlekiem????
odpowiedz
 ~Mac,Leicester: zdruzgotana-chyba brakiem swego rozumu,stád Twój nick?!jak nie rozumiesz,to moze sie nie odzywaj,i mind Your interes....itd.Nie musi Ci sie podobac,ale moze popatrz w lusterko...?!Jedna z najbardziej wrednych polskich cech-krytykowanie gdy samemu wie sie niewiele...
odpowiedz
Open publication - Free publishing - More cooltura
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:33)
~Lora Milan:  I Lora Milan, obiecuję podzielić się tym świadectwem na całym ś

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 11:28)
~Nina Darko:  Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami dr Isiko

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 08:50)
~Ana Leandro:  Skuteczne zaklęcie miłosne, aby odzyskać swojego byłego kochanka:

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:28)
~Jelena Juraj:  Co mogę powiedzieć, jestem zastrzelony ze słów, gdyby nie d

Prawa rodzicielskie w Wielkiej Brytanii (godz. 10:46)
~Renata Tijana:  Czuję się dzisiaj tak radosna dzięki pomocy, jaką DR ISIKOLO udzi

KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.