prl cooltura
       
Poniedziałek, 16.09.2019 Jagienki, Kamili, Korneliusza
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Karpie, łabędzie i Big Ben
Karpie, łabędzie i Big Ben

Piotr Dobroniak


ostatnia aktualizacja: 2010/07/26 07:46

Biorąc pod uwagę kolejne fale polskiej emigracji, należało się spodziewać również fali „emigracyjnej twórczości”.


Od jakiegoś czasu zaczęły pojawiać się coraz to nowe pozycje. Od denerwującego „Socjopaty w Londynie” Koziarskiego, poprzez odkrywcze „Przebiegum Życiae” Czerwińskiego, aż do najnowszej pozycji. Ta książka ma sznasę stać sie bestsellerem ponieważ...

Beata Martynek ma dwadzieścia sześć lat, dyplom ukończenia studiów w kieszeni i jak tysiące Polaków po otwarciu granic Wysp Brytyjskich w 2004 roku próbuje ułożyć sobie życie w Londynie. Mieszka w małym mieszkanku, które wynajmuje z dwoma współlokatorkami, zwariowaną Niemką i obsesyjnie skąpą Dunką. Od kilku miesięcy pracuje w jednej z najlepszych brytyjskich firm public relations Berry & Spelling, którą zatrudnił znany polski milioner nękany przez polskich polityków i prasę, desperacko potrzebujący polepszenia swojego medialnego wizerunku. Praca w pełnej intryg firmie, gdzie Beata jest jedyną cudzoziemką z Europy Środkowej, okazuje się bardziej skomplikowana, niż początkowo się wydawało. Nawet romans z przystojnym nowym nabytkiem firmy, Richardem, nie na długo poprawia Beacie humor. Bo czy związki polsko-angielskie mają w ogóle szansę na sukces?

Tak reklamuje książkę Ady Martynowskiej wydawca. Krótko mówiąc, to zgrabnie napisana historia, która wciąga od pierwszej kartki. Czytelnicy z Wielkiej Brytanii znajdą bliskie sobie opisy z otaczającej rzeczywistości. Poczują się w swoim świecie, przeczytają o swoich odczuciach i podobnych problemach. Nie sposób odnieść wrażenia, że ta historia dzieje się gdzieś obok nas, a jej główną bohaterkę można spotkać przemierzając tunele District Lane. Któż nie lubi czytać o nieswoich problemach i kłopotach.

Z drugiej strony są czytelnicy z kraju, którzy o życiu na emigracji słyszeli tylko w opowiadaniach swoich znajomych bądź rodziny. Jeżeli telewizyjni londyńczycy odnieśli sukces komercyjny, to dlaczego tak ma nie być z tą książką.

Krytycy często narzekają, że literatura emigracyjna stoi na bardzo niskim poziomie i raczej nie ma czego czytać. W początkowej fazie kolejnej fali emigracyjnej rzeczywiście tak mogło być. Tylko, że wtedy pojawiały się książki niedojrzałe. Zbyt mało czasu autorzy przebywali poza krajem, żeby ich książki były „pełne”.

Teraz w książkach „emigracyjnych” autorów pojawia się dystans do tego, co często sami przeżyli.

„Karpie, łabędzie i Big Ben” to książka „normalna”. Osadzona jedynie w brytyjskim czasie i miejscu. To książka o ludzkich charakterach, odmiennościach kulturowych, zmianach zachodzących w psychice człowieka, który wychowywał się w początkowym okresie swojego życia, w konserwatywnym kraju, nazywanym często „zakręconym słoikiem”. O człowieku, który dotyka wolności, której kiedyś nie miał, a teraz poznaje, że można inaczej. Człowieka, do którego dociera w pewnym momencie, że ideały „zagranicy” są złudne, ale tak intrygujące, że ten sam człowiek lepiej czuje się na emigracji, niż u siebie w rodzinnym mieście. To książka w której można znaleźć za każdym razem coś innego na swój temat. Polecamy.


UWAGA KONKURS
Aby wygrać książkę „Karpie, łabędzie i Big Ben” wystarczy podać kto jest autorem tej publikacji. Prawidłowe odpowiedzi należy przesyłać do 30.07.2010 na adres: konkurs@cooltura.co.uk
 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~mol: Super książka. Polecam!!!
odpowiedz
 ~ile: kosztuje...
odpowiedz
 ~ada martynowska: sie nazywam!!!!dla bioracych udzial konkursu...
odpowiedz
 ~asik: Fajna. Kosztuje chyba okolo 30 zlotych, ale na merlinie teraz chyba mniej....

odpowiedz
 ~czytałm:

kupiłam w poslce, można się pośmiać. sarkastyczna.


odpowiedz
 ~znalałam wywiad : z autorka na WP...
http://czat.wp.pl/id_czata,3601,zapisvideo.html

odpowiedz
 ~lesiu: Superowa!

odpowiedz
 ~misiak z londka: ksiazka fajna, naprawde smieszna, co jest dziwne, bo w polsce zazwyczaj sie smeci o emiracji....

odpowiedz
 ~Bardzo dobra:

 książka, z dystansem, bez zadęcia, wesoła, a jednocześnie pokazująca plusy i minusy emgracji. Autorka nie oszczędza i nas roaków, ale robi to z przymrużeniem oka, wiec mozna jej wybaczyc. Książkę polecam.


odpowiedz
 ~bukiet:  Fantastyczna książka, zwłaszcza na wakacje. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. GORRRĄCO POLECAM

odpowiedz
 ~kurczak: Ciekawa pozycja. Słyszałam, że książka jest niezła. Fajnie,że ludzie z emigracji coś robią

odpowiedz
 ~lesiek: Fajna

odpowiedz
 ~Jo+Marek + Ela + inni:

Z okazji imienin Cezarego Olszewskiego (22 sierpnia), dawnego wydawcy Gonca skladamy mu proste i serdeczne zyczenia zdrowia i szczescia oraz sukcesow w nowym biznesie. Sto lat Cezary !!!

Joanna + Marek+Ela+Robrt+ Anna+ pozostali z grona oddanych czytelnikow Gonca


odpowiedz
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
wrzesień
pnwtśrczptsond
1
2345678
9101112131415
16
171819202122
23242526272829
30
październik
pnwtśrczptsond
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
dzisiaj w Londynie
koncerty:
imprezy:
spektakle:
wystawy:
 • Zobacz wszystkie wystawy
inne:
KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.