prl cooltura
       
Czwartek, 14.11.2019 Emila, Laury, Rogera
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Cyfrowy wymiar ceramiki
Fot: Ewa Lempp
Cyfrowy wymiar ceramiki

Małgorzata Mrozińska


ostatnia aktualizacja: 2010/03/17 15:00

Współczesna ceramika mocno odbiega od stereotypowych wyobrażeń o niej. Nie są to już tylko garnki z gliny, ale przedmioty o fantazyjnych kształtach projektowane przy użyciu programów 3D.



Projektanci nowoczesnej ceramiki większość czasu spędzają przy komputerze i rzadko dotykają gliny. Tak przynajmniej pracuje Bartek Mejor, utalentowany trzydziestodwulatek z Warszawy i student londyńskiego Royal College of Art. Jego wyroby zaprojektowane cyfrowo to małe dzieła sztuki, które od dwóch lat produkuje portugalska firma Vista Alegre. Ale on mierzy wyżej. Chciałby pracować dla marki Rosenthal, najbardziej prestiżowej w tej branży. Jest na dobrej drodze.

Kierunek – 3D
Na etapie wymyślania wzoru Bartek używa między innymi drukarek trójwymiarowych, wykorzystywanych wcześniej głównie w przemyśle samochodowym i lotnictwie.  Projektanci sztuki użytkowej zaadoptowali je do własnych potrzeb zaledwie kilka lat temu. – Umożliwiają one projektowanie bardzo skomplikowanych kształtów i znacznie skracają czas powstawania prototypu – wyjaśnia.
Techniki cyfrowe wyznaczają nowy kierunek rozwoju ceramiki, ale nie wiadomo czy ją zdominują. – Nie wszystko musi powstawać w drukarce trójwymiarowej i jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że znikną tradycyjne koła do tworzenia glinianych naczyń – uważa Bartek. Potwierdza jednak, że w kontekście nowoczesnych rozwiązań, wizerunek ceramiki jest zbyt przestarzały. – Trudno mi czasem wytłumaczyć, czym się zajmuję. Moi znajomi nadal chyba myślą, że lepię garnki – mówi.
Poziom świadomości ceramicznej na Wyspach jest nieco wyższy niż nad Wisłą, a co za tym idzie pracownie na brytyjskich uczelniach są lepiej wyposażone. Między innymi dlatego Bartek  postanowił nauczyć się fachu właśnie w Anglii. Przez osiem miesięcy asystował brytyjskiemu artyście Danielowi Reynoldsowi w jego londyńskiej pracowni. Tam poznał tajniki odlewania w porcelanie i od tej pory projektuje z myślą o tym właśnie tworzywie. Obecnie rozwija swoje umiejętności na studiach magisterskich w londyńskim Royal College of Art. Dyplom licencjacki zrobił jednak w Akademii Sztuk Pięknych w Bath. Pracę dyplomową obronił tuż przed likwidacją wydziału, który został zastąpiony kursem o ogólnym profilu rzeźbiarskim. To ostatnio w Wielkiej Brytanii uczelniany trend. Czy zatem ceramika jako osobna dziedzina sztuki skazana jest na zagładę?
 – Moim zdaniem projektanci ceramiki poszerzą po prostu swoją specjalizację i będą śmielej czerpać z innych dziedzin rzemiosła i sztuki – patrzy optymistycznie w przyszłość Bartek. On też już eksperymentuje. W przyszłości chce łączyć różne materiały, chociaż, jak przypuszcza, porcelana pozostanie jego głównym tworzywem.

Inspiruje mnie wszystko poza ceramiką

We współczesnej sztuce użytkowej forma przedmiotu liczy się często bardziej niż jego funkcja. Gdyby powiększyć wazon z kolekcji Mejora dla Vista Alegre, mógłby być to właściwie budynek. Wystarczy tylko dołożyć dach i zrobić okna. – Inspirują mnie inne dziedziny niż ta, w której pracuję, a architektura najbardziej – mówi.
Przygoda artysty z ceramiką zaczęła się jednak od fascynacji kulturą Japonii. – Do dzisiaj jem wszystko pałeczkami – żartuje. Najbardziej inspirującą postacią jest dla niego Marek Cecuła, słynny polski ceramik od wielu lat tworzący w Nowym Jorku. Kilka lat temu artysta powrócił do rodzinnych Kielc, gdzie między innymi zainicjował przekształcenie budynku dawnego więzienia w Centrum Designu, z pracowniami ceramicznymi na światowym poziomie. – Cecuła całą swoją działalnością udowadnia, że ceramika się rozwija. W ubiegłym tygodniu opowiadał o projekcie w Polsce także u nas, w Royal College of Art. Wiele osób z wydziału zainteresowało się tym przedsięwzięciem i planuje odwiedzić Kielce, gdy centrum już powstanie. Ja też chcę tam pojechać w przyszłym roku – zapowiada.

Myśl globalnie, działaj lokalnie

Najpierw odwiedzi jednak fabrykę w Portugalii. Jeszcze tam nie był, a firma zaprosiła go do współpracy już dwa lata temu. Przygotowanie pierwszej kolekcji dla tej prestiżowej marki zajęło mu rok. To relatywnie niedużo. Uznani projektanci pracują nad swoimi kolekcjami dla dużych firm ceramicznych nawet cztery lata. Z drugiej strony, artyści nastawieni na samodzielną produkcję potrafią w ciągu roku wykonać kilkaset sztuk przedmiotów. Bartek zrobił w tym samym czasie cztery. – Projektowanie dla masowej produkcji rządzi się jednak nieco innymi prawami – wyjaśnia. Jego modele są również czasochłonne w powielaniu. Co prawda projekty wazonów Polaka odlewane są przez fabrykę w Portugalii mechanicznie w tysiącach egzemplarzy, jednak każdy produkt trzeba później ręcznie wypolerować. Jeden pracownik jest w stanie wypolerować dziennie tylko do 10 sztuk tych wazonów.
Jeszcze nie wie, gdzie zamieszka po studiach. Świat stoi przed nim otworem. Gdziekolwiek jednak rzuci go los, nie zamierza rezygnować ze współpracy z Vista Alegre. Nie musi. Swoją debiutancką kolekcję dla Portugalczyków w całości przygotował w Warszawie, gdzie wrócił po studiach w Bath. – Dzisiaj nie ma znaczenia, w jakim zakątku świata tworzy designer – przekonuje. Trend ten uwypukla Marek Cecuła, który co prawda mieszka i pracuje obecnie w Kielcach, ale drzwi do jego nowojorskiego biura wciąż trzyma szeroko otwarte.

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
listopad
pnwtśrczptsond
123
45678910
111213
14
151617
18192021222324
252627282930
grudzień
pnwtśrczptsond
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
dzisiaj w Londynie
koncerty:
imprezy:
spektakle:
wystawy:
 • Zobacz wszystkie wystawy
inne:
KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.