prl cooltura
       
Niedziela, 17.11.2019 Grzegorza, Salomei, Walerii
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Aktorstwo – kwestia ciągłych wyborów
Jacek Wytrzymały
Aktorstwo – kwestia ciągłych wyborów

Z Jackiem Wytrzymałym rozmawiała Justyna Daniluk


ostatnia aktualizacja: 2009/07/12 13:30

W ubiegłym miesiącu odbyły się w Londynie przedstawienia przedpremierowe sztuki „Szklana Góra” (The Glass Mountain) powstałej na podstawie polskiej baśni pod tym samym tytułem. Głównym bohaterem jest Polak, Olek, który wyjeżdża do Wielkiej Brytanii, żeby odmienić swój los i zostać „Kimś”.



Autorką sztuki jest Anna Reynolds, a wsystawia ją grupa teatralna Trestle z St. Albans. Aktorzy grają i śpiewają nie tylko po angielsku, można też usłyszeć język polski.
Ten ciekawy projekt zrodził się z fascynacji Trestle różnorodną kulturą Europy Wschodniej oraz zainteresowaniem nowoczesnym teatrem polskim. Sztuka, jak zaznacza jej reżyserka, Emily Gray, ma wymowę bardziej uniwersalną, nie ogranicza się jedynie do kontestu polskiego. Jest to również opowieść o podróży, którą dokonuje w życiu każdy z nas i dokonywaniu ważnych życiowych decyzji. W postać głównego bohatera, Olka, wcielił się młody polski aktor Jacek Wytrzymały, absolwent krakowskiej Szkoły Teatralnej i London Music School, aktor m.in. Teatru Dramatycznego w Warszawie, którego można zaobaczyć w najnowszej produkcji Jana Jakuba Kolskiego „Afonia i pszczoły”.

Rozmowa z Jackiem Wytrzymałym

Twój ostatni projekt to Szklana Góra (The Glass Mountain). Czy możesz trochę opowiedzieć o tym przedstawieniu?
Mój ostatni projekt jest opowieścią o polskim piekarzu, marzycielu Olku, który wyrusza w podróż całkowicie odmieniajacą jego życie.  Jest to miks, hybryda teatralna, łącząca język ruchu, muzyki i słowa. Jest to dla mnie nowe i bardzo inspirujące doświadczenie.

Jak się odnalazłeś w tej roli?

Przede wszystkim bardzo mi się dobrze współpracowało z angielskim zespołem. Trochę dziwne było to, że w angielskim teatrze gram polskiego bohatera, ale moje spojrzenie w jakiś sposób pomogło zespołowi w zrozumieniu „polskości” spektaklu. Ja też podobnie jak bohater wyjeżdżając do Wielkiej Brytanii musiałem coś za sobą zostawić w kraju, coś poświęcić i rozpocząć wszystko właściwie od nowa. Mieszkam w Londynie, ale jednocześnie zależy mi na tym, żeby trzymać kontakt z krajem. Moja tożsamość się nie zmienia, zmieniają się jedynie miejsca.

Grasz po angielsku.
Tak, to interesujace doświadczenie, trudne, bo nie jest to mój język ojczysty, ale ten język ma swoją melodię i charakter i jeżeli się podłączysz do tego, to bariera obcości znika. W języku angielskim trudniej jest improwizować, więc istotne było, żeby znać bardzo dobrze tekst. Miałem pewne obawy przed premierą, ale to jakoś przeszło. Po za tym Anglicy są naprawdę świetnymi organizatorami, tutaj pracuje się dużo szybciej niż w polskich teatrach, intensywniej. Czas na budowanie roli jest dużo krótszy, co jest bardzo motywujace. Trzeba po prostu być bardziej elastycznym, ale na tym polega zawód aktora.

Czy trudno jest się odnaleźć polskiemu aktorowi w Londynie, gdzie konkurencja jest dużo większa niż w kraju?

Przyjechałem do Londynu w 2007 roku na studia, chciałem skończyć London Music School, żeby móc się rozwinąć wokalnie. Studiowanie w tej szkole, to bardzo intensywna praca, nie tylko nad umiejętnościami artystycznymi, ale także nad budowaniem kariery. Nauczyłem się wiele o showbusinessie, o tym, że jest ciężko i że wiele zależy od tego czy masz wystarczająco dużo charyzmy i szczęścia. Tak, na pewno jest trudno. Trzeba jak najszybciej zdobyć doświadczenie na rynku brytyjskim, w moim przypadku była to produkcja telewizyjna. Na castingach tutaj myślą tak, „miło, że grałeś w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, ale my chcemy doświadczenia stąd”. Z tym problemem spotykają się chyba wszyscy niezależnie od zawodu. Teraz niektórzy mówią mi „Udało ci się! Zaistniałeś”. Dla mnie jednak to jest dopiero początek, jestem otwarty na nowe wyzwania. Może to będzie musical. Ciągle szukam, ciągle się uczę.

Twoje doświadczenie wyniesione z London Music School przydały się w Szklanej Górze, gdzie brzmisz fantastycznie!
Dziękuję, myślę, że dzięki odbytym studiom mogłem więcej zaoferować, a do Szklanej Góry szukano aktora śpiewającego. Chciałbym jeszcze postudiować. Jako aktor nie mogę stać w miejscu, muszę się ciągle rozwijać, to sprawia, że czasami muszę z czegoś zrezygnować, coś poświęcić, ale na tym polega mój zawód. Aktorstwo, to kwestia ciagłych wyborów.

Jesteś już w Londynie od 2 lat, co Cię fascynuje w tym mieście?
Próbuję odnaleźć siebie w tym Londynie, cały czas wydaje mi się to bardzo interesujace. Fakt poznawania kultury angielskiej, tu jednak wszystko jest zupełnie inne. Ja bardzo lubię Europę, więc czuję się tu bardzo u siebie, po za tym Polska jest bardzo blisko, tylko 2 godziny lotu stąd. Nie chcę myśleć o tym, że coś zostawiłem, po prostu teraz przeniosłem się do innego kraju, tak jak inni przenoszą się do innego miasta.

Jakie są plany na przyszłość?
Teraz jest przerwa wakacyjna, ale już od września zaczynamy próby Szklanej Góry z teatrem Trestle i jesienią wyruszamy na turnee po całej Wielkiej Brytanii. Będziemy grali w Liverpoolu, St Albans, skąd pochodzi teatr Trestle, Bristolu, Luton, Bath i oczywiście w Londynie. Wszystkich serdecznie zapraszam.




• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
listopad
pnwtśrczptsond
123
45678910
111213141516
17
18192021222324
252627282930
grudzień
pnwtśrczptsond
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
dzisiaj w Londynie
koncerty:
imprezy:
spektakle:
wystawy:
 • Zobacz wszystkie wystawy
inne:
KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.