prl cooltura
       
Środa, 13.12.2017 Dalidy, Juliusza, Łucji
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Bas to instrument, który doskonale pasuje do mojej osobowości
Bas to instrument, który doskonale pasuje do mojej osobowości



ostatnia aktualizacja: 2015/08/14 15:11

Davide Mantovani, jeden z najbardziej cenionych gitarzystów basowych na międzynarodowych scenach muzycznych, wystąpi w Jazz Café POSK ze swoim nowym zespołem, funkowo-jazzową formacją By The Way. Z Davide Mantowani, specjalnie dla Cooltury, rozmawia Tomasz Furmanek

Davide, jesteś jednym z najbardziej cenionych współczesnych gitarzystów basowych, pochodzisz z Włoch. Gdzie obecnie mieszkasz i pracujesz?
- Dziękuję za komplement Tomasz! Mieszkam w Londynie od 1991 roku, przeprowadziłem się tutaj, ponieważ trudno mi było rozwijać swoją karierę we Włoszech. Zdaje sobie sprawę, że to co teraz powiem zabrzmi dziwnie, ale we Włoszech muzycy nie dostają wiele wsparcia, z wyjątkiem tych zdecydowanie mainstream’owych. Artyści niezależni nie mogą tam na wiele liczyć… Musisz być spokrewniony z kimś wysoko postawionym lub wspierać aktualnie rządzącą lokalną partię polityczną i oczywiście mieć poparcie dużej agencji – w przeciwnym razie niewiele się wydarzy… Muzyczne style niszowe, mniej popularne, jak jazz czy muzyka latynoska nie otrzymują wiele uwagi. Dlatego właśnie zdecydowałem się wyjechać i osiąść w Londynie. Chociaż tęsknię za Italią, nie oglądam się za siebie i jestem tutaj bardzo szczęśliwy. Pracuję głównie w Londynie, aczkolwiek  niektóre zespoły z którymi gram koncertują głównie poza Londynem i za granicą.

Rozpocząłeś swoją edukację muzyczną jako pianista, następnie była gitara, w końcu jednak zdecydowałeś, że twoim instrumentem będzie bas – zarówno elektryczny jak i akustyczny – dlaczego właśnie bas, co najbardziej pociąga cię w tym instrumencie?
- Bas to instrument, który doskonale pasuje do mojej osobowości. Nie jest tak wyeksponowany czy prominentny jak np. saksofon, gitara czy wokal, ale jest niezbędnym i bardzo ważnym elementem zespołu. Jeżeli usuniesz bas, to albo zaczynasz czekać kiedy zacznie znowu grać albo czujesz, ze czegoś tu brakuje! Zdecydowanie wolę tego typu rolę w zespole, aczkolwiek mam równocześnie dogłębne zrozumienie muzycznej harmonii i muzycznych struktur, więc koledzy muzycy często polegają na mnie w tych kwestiach. Bardzo lubię mieć “panoramiczne” spojrzenie na projekt muzyczny.

Zagłębiłem się w nauce gry na basie w wieku lat 16 po tym, jak miałem okazję zobaczyć i usłyszeć genialnego basistę z mojego miasta Luca Malaguti, który wygrywał nieprawdopodobne rzeczy na tym instrumencie. To było właśnie bodźcem, który zapoczątkował moje skupienie się na tym instrumencie. Bas akustyczny dołączył kilka lat później, jest bardzo trudnym instrumentem do opanowania, a jego rola w zespole jest zdecydowanie taka właśnie, jak opisywałem chwilę wcześniej. Ponadto jest to instrument bardziej “fizyczny”, jego brzmienie wyłania się bezpośrednio z samego instrumentu raczej niż ze wzmacniacza, co sprawia jeszcze większą przyjemnością kiedy się na nim gra.

W ciągu swojej kariery grałeś z wieloma z najbardziej ciekawych artystów ze świata jazzu, world music i popu, jak chociażby Lisa Stansfield, Tony Allen, Seckou Keita, Baaba Maal, Jim Mullen, Natacha Atlas czy Jason Rebello między innymi. Które z tych licznych kolaboracji wydawały się najważniejsze i dlaczego?
- Trudno powiedzieć, gdyż każdy z wymienionych artystów posiada bardzo szczególny sposób budowania relacji z muzyką i muzykami oraz materiał muzyczny jest bardzo różny i wyjątkowy w każdym przypadku. Zdecydowanie bycie częścią zespołu Lisy Stansfield  jest wspaniałym doświadczeniem. Jestem bardzo wdzięczny losowi, że miałem okazję spotkać na swej drodze mistrza kora Seckou Keita, który wprowadził mnie w świat muzyki zachodniej Afryki, o którym wcześniej niewiele wiedziałem, a który głęboko odmienił obszar moich stylistycznych inspiracji I rozumienia muzyki!

Wspomniałeś Lisę Stansfield i jej zespół, w którym jesteś basistą. Jaka jest Lisa Stansfield i jak się z nią pracuje?
- Lisa jest jedną z najzabawniejszych i najbardziej wrażliwych osób jakie spotkałem, zupełnie nie jest typem “divy” – jest bardzo down to earth I każdego w swoim zespole traktuje z całkowitym szacunkiem pomieszanym z – od czasu do czasu – zwariowanymi żartami i wygłupami. Praca z nią jest dla każdej osoby z jej ekipy prawdziwą przyjemnością. W ciągu ostatnich kilku lat odbyliśmy razem sporo tras koncertowych i chociaż życie w trasie potrafi być niekiedy ciężkie i wymagające, nigdy podczas nich nie doświadczyłem żadnej złej wibracji czy bullingu, a są to przecież zjawiska tak powszechne w świecie pop’u.

Twój najnowszy zespół nazywa się By The Way i razem wystąpicie w Café POSK 22-go sierpnia. Jaką muzykę gracie i jacy muzycy są zaangażowani w ten projekt?
- W ubiegłym roku spotkałem pianistę Ivano Borgazzi, wymienialiśmy się pomysłami i słuchaliśmy swoich kompozycji. Odnaleźliśmy interesujące wspólne punkty, uznaliśmy, ze byłoby interesującym założyć zespół i zgłębić wspólne inspiracje muzyczne, grając kompozycje z naszych repertuarów. Ivano zasugerował zaproszenie do współpracy Michaela Rosen’a, niezwykle utalentowanego amerykańskiego saksofonistę mieszkającego w Rzymie, ja natomiast zaprosiłem perkusistę Enzo Zirilli, którego znałem już od dawna i do którego niezwykłej muzykalności mam całkowite zaufanie. Nasza muzyka jest oparta na jazzie, ale dodajemy do niej wiele różnych stylów, więc odbija się w niej również funk, soul, muzyka brazylijska i latynoska.

Jaki będzie wasz koncert w Jazz café POSK?  Proszę, zaproś naszą publiczność swoimi własnymi słowami…
- Zagramy utwory z naszej ostatniej płyty “Roots and Routes” oraz kilka nowych kompozycji, które powstały z myślą o kolejnym albumie. Będzie to współczesny jazz, wymieszany z wieloma innymi gatunkami muzycznymi i nastrojami. Będzie dużo porozumienia na scenie, komunikacji z publicznością oraz sporo zabawy. Jak dotąd, publiczność wspaniale reagowała na naszą muzykę. Jeżeli byłbym kimś z waszej publiczności, to nie opuściłbym tego koncertu! A więc, droga publiczności Jazz Café POSK – po prostu przyjdźcie i cieszcie się muzyką i wieczorem razem z nami!

Davide Mantowani z zespołem By the Way wystąpią w Jazz Café POSK w sobotę 22 sierpnia 2015 w ramach cyklu koncertów „Tomasz Furmanek zaprasza…”.
Skład zespołu: Ivano Borgazzi – fortepian, Michael Rosen – saksofon, Davide Mantovani – gira basowa/kontrabas, Enzo Zirilli – perkusja.
Drzwi otwarte: 20:30
Rozpoczęcie koncertu: 20:30
Bilety: £8 przy wejściu lub na
www.wegottickets.com
 

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
 ~jo-anna: Fajnnie jakby Lisa Stansfield z nim zaspiewala w sobote... :)
odpowiedz
 ~gregg: Ciesze sie. Na Funk Jazz. Za malo tego w waszym klubie, a troche za czesto macie  world-folk-blues muzyke. Ale i tak was lubie I czesto przychodze.
odpowiedz
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
grudzień
pnwtśrczptsond
123
45678910
1112
13
14151617
18192021222324
25262728293031
styczeń
pnwtśrczptsond
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
dzisiaj w Londynie
koncerty:
imprezy:
spektakle:
wystawy:
 • Zobacz wszystkie wystawy
inne:
KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.