prl cooltura
       
Niedziela, 22.09.2019 Maury, Milany, Tomasza
| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych
Amerykański sen, czyli Elvis żyje
Jarek Sępek
Amerykański sen, czyli Elvis żyje

Jarek Sępek
ostatnia aktualizacja: 2008/12/13 12:02

Nie dajcie się zwieść… Zupełnie niedawno gruchnęła wiadomość, że pół wieku temu Elvis odbył sekretną wizytę w Londynie. Choć niektórzy mówią, że nie żyje, wciąż jest widziany na ulicach brytyjskiej stolicy.

Wcześniej mówiło się, że Król nigdy nie postawił nogi na brytyjskiej ziemi, z wyjątkiem przystanku na tankowanie, gdy leciał z wojska w Niemczech.
Dziś pojawiają się nowe fakty i wygląda na to, że dla fanów ma to olbrzymie znaczenie. W 1958 roku, co pozostało sekretem przez 50 lat, ten chłopak z południa miał zobaczyć Londyn. Oprowadzał go jego angielski, ówczesny muzyczny rywal, Tommy Steele. Rewelację ogłosił w radiowym programie jego impresario Bill Kenwright.
Gdyby muzycy zostali zauważeni razem, mogłoby dojść do zamieszek. Presley, który miał wtedy 23 lata, był już tak znany, że potrzebował ochroniarzy do kontrolowania tłumu, kiedy tylko pojawiał się publicznie.

Jak doszło do spotkania obu gwiazd? Legenda mówi, że pewnej nocy zadzwonił do Tommy`ego telefon, a głos w słuchawce nakazał: – Powiedz, że jesteś dobry.
Na pytanie – Kto mówi? – Usłyszał: – Elvis.
– No co ty? – miał odpowiedzieć Tommy. – A czy ty jesteś tak dobry jak ja?
I tak zaczęła się ich rywalizacja. Kto wygrał? A czy ktoś z nas wiedział wcześniej, kto to jest Tommy Steele?
W każdym razie muzycy mieli zwiedzać Londyn i spędzić razem dzień. Nie ma żadnych zdjęć z tego czasu. Ale tak to już z legendami jest. Dziś 71-letni Steele, który występuje w sztuce „Dr Dolittle” w podlondyńskim Woking, w notatce dla „Daily Mail” napisał: „To co stało się wiele lat temu, jest czymś w rodzaju sekretu. To było wydarzenie dla dwóch młodych mężczyzn, którzy kochali swoją muzykę i dzielili tę samą chęć osiągnięcia czegoś niewyobrażalnego. Przysięgałem, że nigdy tego publicznie nie wyjawię i żałuję, że jednak ujrzało to światło dzienne. Mam tylko nadzieję, że On mi wybaczy”.

Prawda czy fałsz? Pewne jest tylko to, że takie rewelacje napędzają klientów producentom pamiątek jak firma Elvisly Yours przy Baker Street. W londyńskim sklepie staram się zachować powagę, sunąc wśród cekinów, plastikowych błyszczących ozdób, ołówków z kolorowymi piórami, temperówek z wizerunkiem Króla oraz szklanych kul z jego fotografią i wirującym w nich śniegiem.
Presley nie był łatwym człowiekiem, sława i pieniądze trochę uderzały mu do głowy. Podobno kazał sobie przywieźć tysiące żarówek i zapełnić nimi basen. A potem, gdy ćpał i ostro popijał, łapał za rewolwer i strzelał do nich, nasłuchując, jak pięknie z brzękiem się rozpryskują. Ale potrafił się nieźle sprzedać już za życia. Swoją firmę nazwał TCYB czyli Take Care of Your Business i zdaje się, że był prekursorem sprzedawania i kreowania marki.

To się sprawdza. Dziś Elvis jest symbolem i ikoną, która wciąż nie pozwala ominąć jego posiadłości w Memphis, czy sklepów jak ten londyński, ubierać się i śpiewać tak jak On. Nawet na ulicach Londynu jego duch wciąż żyje.


Przeczytaj więcej o projekcie W 80 dni dookoła świata nie wyjeżdżając z Londynu

• Widzisz błąd na stronie? Wyślij informację do redakcji.
• Zapisz się do naszego newslettera - najświeższe wiadomości codziennie na Twój e-mail
• Wyślij do znajomego
CLWK
blacklemon
Team One
Capital
Kotrak
wrzesień
pnwtśrczptsond
1
2345678
9101112131415
161718192021
22
23242526272829
30
październik
pnwtśrczptsond
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
dzisiaj w Londynie
koncerty:
imprezy:
spektakle:
wystawy:
 • Zobacz wszystkie wystawy
inne:
KomunikatyO portaluLudzie portalupl Reklamauk AdvertisingNasz patronatKonkursyNapisz do nasWyślij materiałPartnerzyrss
Copyright 2008 elondyn.co.uk.
Support: It's Done under Epoznan.pl licence. All rights reserved.